Wybory pojedynkiem między Tuskiem a Nawrockim? Mastalerek o "jedynej możliwej" strategii
Mastalerek: myślę, że Donald Tusk wróci do swojego starego pomysłu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Adam Warżawa/PAP
Marcin Mastalerek - były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy - pytany był w "Faktach po Faktach" w TVN24, czy jego zdaniem wybory parlamentarne zaplanowane na 2027 rok "ustawi pojedynek" Donalda Tuska i Karola Nawrockiego.
- Pamiętajmy, że pojedynek jest trochę nierówny, dlatego że prezydent Nawrocki potrzebuje 50 procent plus jeden głos, a premierowi Donaldowi Tuskowi, jeśli uda się zrobić może nie jedną listę, ale po prostu dwie listy po swojej stronie sceny politycznej, czyli albo Lewica, albo Polskie Stronnictwo Ludowe wejdzie na tę listę, to wówczas wystarczy mu 41, może 42 procent do tego, żeby mieć samodzielną większość przy dobrym rozkładzie głosów - zauważył Mastalerek.
Według gościa TVN24 szef rządu będzie wykorzystywał konflikt z prezydentem "do mobilizowania swoich wyborców i do tego, żeby udało się te 42 procent uciułać". Pytany o to, czy jego zdaniem jest to słuszna strategia, Mastalerek przyznał, że strategia ta "jest jedyną możliwą".
- Myślę, że Donald Tusk wróci do swojego starego pomysłu. Będzie namawiał na jedną listę, ona pewnie się nie uda, ale gdyby były dwie, to ma 50 na 50 [szans - red.], czy utrzyma władzę czy nie - powiedział.
Mastalerek: Morawiecki miał dobry początek, ale dziś popełnia błędy
Mastalerek był dalej pytany, czy jego zdaniem były premier Mateusz Morawiecki - obecnie przewodniczący Rozwoju Plus - jest kimś, kto może zmotywować prawicowy elektorat. - Musi szarpnąć tymi emocjami. Musi bić się o najważniejsze sprawy, bo jeżeli nie będzie tego potrafił, to po prostu zniknie z parlamentu - ocenił.
CZYTAJ TEŻ: "Może część z państwa się zdziwi". Trzy wnioski z konwencji ludzi Morawieckiego
- Miał dobry początek, pomimo że został wypchnięty w najtrudniejszym dla niego momencie, czyli przełom lipca i sierpnia, dobrze to koledzy koledzy z Prawa i Sprawiedliwości sobie zaplanowali, ale dziś popełnia błędy - powiedział Mastalerek.
Nawiązał w tym kontekście do wyboru posła Rozwoju Plus Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu zamiast kandydata PiS Marcina Ociepy. - Nie krytykuję Marcina Horały. Uważam, że to bardzo zdolny polityk, ale to miejsce należało się Prawu i Sprawiedliwości i to był moim zdaniem błąd. Od tego momentu wydaje mi się, że premier Morawiecki nie idzie tak do przodu, jak powinien iść - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.