Zwrot w sprawie Morza Czerwonego? Tajne spotkanie w ambasadzie USA

Władze Stanów Zjednoczonych spotkały się w Omanie z przedstawicielami jemeńskich rebeliantów Huti. Podczas rozmów, które odbyły się w ambasadzie USA, Huti zapewnili, że nie zamierzają atakować amerykańskich jednostek i zobowiązują się do przestrzegania zawieszenia broni. Informacje na ten temat przekazała agencja Reutera, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Spotkanie w ambasadzie USA
Według doniesień agencji Reutera, do spotkania doszło w miniony weekend w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Omanie. Stronę amerykańską reprezentowali pracownicy ambasady. Jak przekazały dwa źródła, rebelianci Huti zapewnili, że nie planują ataków na amerykańskie jednostki oraz że przestrzegają porozumienia o zawieszeniu broni, które zostało zawarte z USA w 2025 roku.
Co więcej, jedno ze źródeł poinformowało, że Huti zadeklarowali również powstrzymanie się od ataków na statki izraelskie oraz wszelkie jednostki komercyjne – z wyjątkiem tych należących do Arabii Saudyjskiej.
Stanowisko USA i brak oficjalnych komentarzy
Rzecznik Departamentu Stanu USA nie potwierdził oficjalnie spotkania. Podkreślił jednak, że „ochrona swobody żeglugi na Morzu Czerwonym oraz zapobieganie eksportowi terroryzmu z Bliskiego Wschodu są uznawane przez Stany Zjednoczone za kluczowe interesy”.
Ani ambasada USA w Omanie, ani wysoki rangą przedstawiciel Huti, z którym kontaktowała się agencja, nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz.
Huti przejmują kontrolę nad wybrzeżem
W ostatnich dniach Huti przejęli faktyczną kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego, w tym nad historycznym portem Mokka oraz wyspą Perim, położoną w strategicznej cieśninie Bab al-Mandab. To właśnie przez ten rejon przebiega jeden z najważniejszych szlaków żeglugowych świata.
Huti, którzy w 2014 roku zajęli stolicę Jemenu i zmusili uznawany przez społeczność międzynarodową rząd do relokacji, od ponad dekady prowadzą walkę z koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej. Choć w ostatnich latach działania zbrojne wyhamowały dzięki rozejmowi, walki rozgorzały na nowo w lipcu. Huti ogłosili wtedy blokadę saudyjskiej żeglugi na Morzu Czerwonym w odpowiedzi na blokadę jemeńskich portów przez Arabię Saudyjską.
Arabia Saudyjska prosi o wsparcie USA
W obliczu postępów ofensywy Huti, następca tronu i faktyczny przywódca Arabii Saudyjskiej, książę Muhammad ibn Salman, skontaktował się telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Poprosił o wsparcie militarne. Jak informuje Reuters, Waszyngton przekazał jednak Rijadowi, że nie zamierza angażować się w konflikt bezpośrednio.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.