Przełom w sprawie sprzed 25 lat. Chodzi o zaginionego przedsiębiorcę
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Łukasz Wawrzyniak, przekazał w środę, że dzięki szczegółowej analizie oraz ponownemu prześledzeniu zgromadzonych dowodów udało się dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń oraz zidentyfikować osoby odpowiedzialne za ten czyn.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przełom po wspólnych działaniach służb
Czytaj nas częściej w Google
W działania zaangażowani byli funkcjonariusze z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, wchodzący w skład tzw. Poznańskiego Archiwum X, a także policjanci z Wydziału Kryminalnego tej samej jednostki i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Według informacji przekazanych przez prokuratora Wawrzyniaka, "Andrzej Dziamski majętny mechanik i przedsiębiorca wyjechał samochodem ze swojego domu 18 kwietnia 2001 r. Niedługo potem pod Poznaniem znaleziono jego samochód. Auto miało ślady ostrzelania z broni palnej. Mężczyzna zniknął. Porywacze zwrócili się do rodziny o okup. Krótko potem zamilkli. Andrzeja Dziamskiego nie znaleziono do dziś. Istnieje podejrzenie, że został zamordowany".
Podejrzenia padają na członków grupy przestępczej
Prokurator zaznaczył, że przez ponad 20 lat nie udało się rozwiązać tej sprawy. Zgromadzone materiały wskazują, iż za zniknięciem mężczyzny stała zorganizowana grupa przestępcza, określana jako gang "Borusia". Kierował nią Michał B., znany pod pseudonimem "Boruś", który przez długi czas przebywał poza granicami Polski.
- Czytaj też: Punkty zwrotne w sprawie zaginięcia Emilii Koprowskiej. "Na mój nos doszło do przestępstwa"
Jak poinformował prokurator, "w wyniku ścisłej współpracy międzynarodowej oraz sprawnej koordynacji działań poznańskich policjantów ze służbami zagranicznymi, szef gangu został zlokalizowany i zatrzymany na terenie Hiszpanii. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. We wtorek, 22 września, na wniosek prokuratora, sąd aresztował podejrzanego".
Dodał również, że już wcześniej w toku tego postępowania Sebastian Rz., znany jako "Uśmiech", usłyszał zarzuty.
- Zobacz: "Najwyraźniej byłem za cienki, żeby rozwiązać tę sprawę". Kulisy śledztwa po śmierci Marka Papały
Prokurator podkreślił, że "Damian W. ps. Donald przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski. Kolejny członek gangu, Sebastian Sz., ciągle jest poszukiwany. Piąty z członków grupy, Krzysztof K. ps. Kosa, nie usłyszał zarzutów związanych z uprowadzeniem Andrzeja Dziamskiego. On jak pozostali członkowie grupy jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów osobowych oraz ciężarówek z drogimi towarami".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.