Atak tygrysa w brytyjskim zoo. Nie żyje mężczyzna
Atak tygrysa w brytyjskim zoo
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Policja z hrabstwa South Yorkshire w sobotę po godzinie 14 otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który wszedł na teren wybiegu dla tygrysów w zoo Yorkshire Wildlife Park w okolicach miasta Doncaster w Wielkiej Brytanii.
Jak przekazano, tygrys "zaatakował mężczyznę" i spowodował u niego "poważne obrażenia". W kolejnym komunikacie służby poinformowały, że poszkodowany zmarł na miejscu.
>>> ZOBACZ TEŻ: Duży niedźwiedź wszedł do restauracji. "Nie spieszył się z wyjściem"
Tygrys zaatakował mężczyznę w zoo
"Po zdarzeniu tygrys pozostał w zagrodzie i nie było większego zagrożenia dla innych ludzi" - dodała policja. Pozostałe osoby obecne na terenie ogrodu zoologicznego zostały ewakuowane.
W oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej ogród zoologiczny poinformował, że w chwili zdarzenia "natychmiast uruchomiono" procedury reagowania kryzysowego. Teren zoo ma być zamknięty do końca weekendu.
>>> ZOBACZ TEŻ: Szop pracz chory na wściekliznę. W Los Angeles to pierwszy przypadek od ponad 50 lat
Krążący śmigłowiec i czarna plandeka
39-letnia Karmelle Pelham z miasta Worksop była na terenie ogrodu zoologicznego wraz z rodziną. Nagle pracownicy placówki poinformowali ich, że park jest ewakuowany.
- Byliśmy w zagrodzie lemurów i ktoś poprosił nas, żebyśmy się przygotowali do wyjścia - powiedziała w rozmowie z BBC. Dodała, że usłyszała coś, co brzmiało jak kilka strzałów. - Potem zobaczyliśmy krążący śmigłowiec. Wtedy pomyśleliśmy, że coś musiało się stać. Nad wybiegami dla tygrysów rozciągnięto wielką czarną plandekę - relacjonowała Pelham.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.