USA miały apelować do Europy w sprawie Rosji. Politycy dementują
Premier Litwy zdementował w piątek doniesienia, że o zmianę nastawienia w sprawie Rosji mieli prosić go Amerykanie. — W jakiejkolwiek formie by to nie było, pisemnej czy ustnej, nie zmieniłoby to stanowiska Litwy ani mojego własnego wobec [Rosji i Białorusi] — powiedział w piątek premier kraju, nawiązując do medialnych doniesień na temat "drażnienia" Władimira Putina.
Biuro prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy także zaprzeczyło, jakoby był on naciskany w tej sprawie przez USA.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Kraje NATO "drażnią" Putina? Interweniował Pentagon
USA miały naciskać na kraje bałtyckie. "Nikt nie sugerował, żebyśmy byli cicho"
Informacje zdementował także minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna. — Stany Zjednoczone nie wystosowały wobec nas żadnej oficjalnej prośby, byśmy w jakikolwiek sposób zmienili naszą politykę zagraniczną czy sposób komunikacji — podkreślił.
Łotewski serwis LSM zwraca uwagę na słowo "oficjalnej", bo użył go także sekretarz generalny estońskiego MSZ Jonatan Vseviov. — Nie wiem nic o oficjalnych prośbach, ale nie jest dla mnie zaskoczeniem fakt, że treść lub styl przekazu Estonii nie każdemu mogą odpowiadać — powiedział. — Nie słyszałem, aby ktokolwiek oficjalnie zaproponował, by Estonia była cicho. Taka propozycja w każdej sytuacji zostałaby odrzucona — dodał.
Pentagon miał zwrócić się do państw NATO. Chodzi o "drażnienie" Władimira Putina
O apelu przedstawicieli Pentagonu o złagodzenie retoryki pod adresem Rosji napisała Agencja Reutera, powołując się na swoich informatorów. Jednym z urzędników, którzy przekazywać mieli prośby, był według doniesień dziennikarzy szef departamentu politycznego Pentagonu Elbridge Colby, który jako przykład nieodpowiedniej retoryki wskazał wypowiedź o tym, że Rosja została "zagoniona w kozi róg jak szczur".
Pod koniec września premier Estonii Kristen Michal nazwał Władimira Putina "szczurem zagonionym w kozi róg" i zasugerował, że Rosja ucieka się do aktów dywersji w Europie, ponieważ coraz bardziej grzęźnie w wojnie z Ukrainą. Nie jest jednak jasne, czy to właśnie o tę wypowiedź chodziło stronie amerykańskiej.
Dmitrij Pieskow o uczestnictwie Europejczyków w negocjacjach. "Bezcelowe"
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził z kolei, że przedstawiciele krajów europejskich powinni uczestniczyć w spotkaniach w sprawie konfliktu w Ukrainie, "ale z innym podejściem". — To bardzo trudna sprawa. Z jednej strony powinni oni znaleźć się przy stole rozmów — podkreślił. — Po co mieliby tam teraz zasiąść z takim podejściem? To bezcelowe. Dlatego teraz ich nie ma — dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.