Gaz pieprzowy i armatki wodne. Starcia z policją w Niemczech

W Hamburgu policja użyła w sobotę gazu pieprzowego po tym, gdy demonstranci podpalali kosze na śmieci i rzucali w policjantów racami. W Kolonii armatki wodne skierowano przeciwko osobom, które nie zastosowały się do poleceń policji – podał w sobotę portal tygodnika „Der Spiegel”.
Policja w Kolonii użyła armatek wodnych/fot. CHRISTOPHER NEUNDORF /PAP/EPA
W większości niemieckich miast protesty młodych organizowane przez inicjatywę Gen Z regelt przebiegają pokojowo. Protestujący domagają się m.in. większych inwestycji w edukację oraz sprzeciwiają się wprowadzeniu obowiązkowej służby wojskowej.
Niespokojnie w kilku niemieckich miastach
W Hamburgu jednak protestujący rzucali w policjantów materiałami pirotechnicznymi oraz podpalili kosze na śmieci i barierki odgradzające plac budowy. Funkcjonariusze odepchnęli tłum i użyli gazu pieprzowego, a zgromadzenie zostało rozwiązane – poinformował dziennik „Hamburger Morgenpost”.
Sytuacja eskalowała też w Kolonii. Tam policja wycofała się przed napierającymi demonstrantami, wśród których odpalano petardy.
Po chwili funkcjonariusze ruszyli z dwiema armatkami wodnymi i skierowali strumień w stronę tłumu. Policja wezwała uczestników do zejścia z ulicy na chodnik albo rozejścia się. Wobec tych, którzy tego nie zrobili, kilkakrotnie użyła armatki wodnej.
Kamienie i petardy rzucane w stronę mundurowych
Z kolei w Stuttgarcie policja zatrzymała uczestników rozwiązanej już demonstracji, którzy próbowali ponownie przedostać się do centrum miasta. W stronę funkcjonariuszy rzucano kamieniami i petardami. Według doniesień mediów na czele pochodu w Stuttgarcie szli lewicowi ekstremiści.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.