„Ojczyzna w potrzebie”. Lech Wałęsa reaguje na wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym

„Panie Premierze Tusk, nie mamy wyboru. Ojczyzna w potrzebie! Staję z Panem w pierwszym szeregu niezależnie od okoliczności. Wzywam przyjaciół z solidarnej walki do wsparcia naszych dążeń!” - napisał w swoich mediach społecznościowych były prezydent Lech Wałęsa, reagując na wydarzenia w Trybunale Konstytycyjnym.
Lech Wałęsa /Shutterstock
W piątek wieczorem policja i SOP pojawiły się przy Trybunale Konstytucyjnym, a sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do kraju. Po północy wszedł do siedziby TK w towarzystwie I Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, a przy wejściu doszło do szarpaniny. Przed godz. 5 prezydent Nawrocki opuścił budynek TK, przed którym nadal odbywa się zgromadzenie. Część z zebranych klęczy i się modli.
Maciej Taborowski, Magdalena Bentkowska i Maciej Berek poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została osobą kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenia o przerwach w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego na miesiąc.
Były prezydent Lech Wałęsa opublikował o poranku w swoich mediach społecznościowych wpis: „Panie Premierze Tusk, nie mamy wyboru. Ojczyzna w potrzebie ! Staję z Panem w pierwszym szeregu niezależnie od okoliczności. Wzywam przyjaciół z solidarnej walki do wsparcia naszych dążeń!” - napisał Wałęsa.
„Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” - tak jeszcze wczoraj wieczorem napisał na platformie X premier Donald Tusk.
Prezydent Karol Nawrocki wydał oświadczenie, w którym wezwał do natychmiastowego opuszczenia terenu Trybunału przez skierowane tam siły przymusu oraz zwołał pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.