ESPN DeportesCalificaciones de los mexicanos en el extranjeroInquirerDILG chief Remulla visits QC jail ahead of looming Romualdez transferThe Jerusalem PostA good deal in bad neighborhoods: Why the Gulf’s best bet remains in Jerusalem - opinionESPNPower Rankings: Everything we learned from the top 25 in Week 2RTP DesportoEuroVolley 2026. Portugal soma quarta derrota consecutiva frente à UcrâniaBBC NewsI had 11 years of chemotherapy for a cancer I didn't have20 MinutenUrsache unklar: Fischsterben im MühlebachComplete SportsBlackburn Give Injury Update On Super Eagles StarESPN CricinfoFleming to link up with T20I squad in preparation for Test coaching stintBBC عربيجماعة أنصار الله تعلن استهداف قاعدة ثانية في السعودية، ومحمد بن سلمان يلتقي قائد القيادة المركزية الأمريكيةIl Fatto QuotidianoKimi Antonelli ora ha in mano il titolo di Formula 1: quel vantaggio su Russell e il sogno di una passerella trionfaleABC News4 people hospitalized after a crane collapsed at a Miami construction site: Officials
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 14, 2026

Weszli do zamkniętego szpitala, chwalili się tym w sieci

Translate

Szpital w Miastku w czasie pandemii walczy jak może o życie mieszkańców

Szpital w Miastku z wnioskiem o upadłość. Mieszkańcy wyszli na ulice

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Szpital w Miastku na początku sierpnia został zamknięty z powodu zadłużenia sięgającego ponad 40 milionów złotych. Przed weekendem weszła tam grupa młodych osób. Nagrywali się między innymi przy sprzęcie medycznym wartym miliony złotych, który wciąż znajduje się w placówce. Sprawę zgłoszono policji.

10 września tikotoker pochwalił się, że razem z grupą znajomych weszli na teren zamkniętego szpitala w Miastku (województwo pomorskie). Wrzucił też film. Oprócz ujęć na tle sprzętu medycznego, zamaskowane osoby pozują przy biurkach lekarzy.

Dominika Bączek, która jest nadzorcą, wyznaczoną przez sąd gospodarczy do sprawy o upadłość miejskiego szpitala, już w piątek podjęła prace w celu ustalenia czy doszło do uszkodzeń. Zaznaczyła jednocześnie, że będzie żądać wyjaśnień od dyrekcji szpitala.

- To nie jest tak, że nie ma osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie majątku. Są osoby zatrudnione. Nie będę stać i pilnować kluczy, nie na tym polega zabezpieczenie majątku - powiedziała Bączek w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Wtargnięcie do zamkniętego szpitala

Właścicielem budynków szpitala jest gmina Miastko. Wiceburmistrz Daniel Radziszewski powiedział, że sprawa wejścia do szpitala jest wyjaśniana i zostały podjęte działania. - Osobiście dostarczyłem policji wniosek o ściganie nieuprawnionego wtargnięcia na teren szpitala. Na chwilę obecną nie odnotowaliśmy zniszczeń na terenie szpitala, ale wciąż trwają tam prace - dodał.

Z kolei dyrekcja szpitala w Miastku wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że wejście na teren placówki było nieuprawnione i w jego trakcie doszło do aktów wandalizmu.

"Po otrzymaniu informacji o zdarzeniu podjęliśmy niezwłoczne działania mające na celu zabezpieczenie obiektu. Uszkodzenia zostały naprawione, zamki wymienione, a wszystkie możliwe wejścia do budynku zostały dodatkowo sprawdzone i zabezpieczone" - napisano w nim.

Sprawą zajmuje się policja

Zgłoszenie potwierdził mł. asp. Dawid Łaszcz, oficer prasowy policji w Bytowie, który stwierdził, że już w piątek policjanci doraźnie patrolowali teren miasteckiego szpitala.

- Technik kryminalistyki wykonał oględziny w szpitalu. Zabezpieczyliśmy ślady i przesłuchaliśmy świadka. Aktualnie śledczy wykonują szereg czynności procesowych pod nadzorem prokuratury w celu ustalenia tożsamości mężczyzn z nagrań - dodał.

"Upadły" szpital w Miastku

6 sierpnia rzeczniczka pomorskiego Narodowego Funduszu Zdrowia Monika Kierat poinformowała o wygaśnięciu umowy ze szpitalem na świadczenia szpitalne, specjalistyczne i rehabilitacyjne. Niedługo później Jerzy Wójtowicz, burmistrz Miastka poinformował, że do sądu został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala. Zadłużenie placówki przekracza 40 milionów złotych. "To bardzo trudna, ale niezbędna decyzja, która musiała być podjęta" - napisał w mediach społecznościowych gminy.

Szpital od lat był w trudnej sytuacji finansowej oraz problemami z kontraktami. Pod koniec lipca NFZ nałożył na placówkę 13,2 mln zł kary za nieprawidłowości przy rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych wykonywanych przez zewnętrznego podwykonawcę. Kontrola wykazała, że lekarze wykazywali nawet 77 zabiegów w ciągu doby.

Na koniec sierpnia mieszkańcy i pracownicy szpitala w Miastku wyszli na ulice, by wyrazić sprzeciw wobec sytuacji placówki. - Jest to przemarsz w ciszy, nasz wyraz żalu, smutku, gniewu, że doprowadzono do takiej sytuacji - mówiła jedna z protestujących.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.