"Putin oszalał". Rosjanie nie gryzą się w język, obawiają się najgorszego

Była dziennikarka na Kremlu twierdzi, że wśród Rosjan nasila się sprzeciw wobec wojny w Ukrainie oraz rośnie liczba osób otwarcie krytykujących władze.
Aleksandra Prokopenko ocenia, że trudna sytuacja gospodarcza i pogarszające się nastroje społeczne mogą stopniowo osłabiać reżim Putina.
Aleksandra Prokopenko to rosyjska ekonomistka i była dziennikarka, która przez lata relacjonowała wydarzenia na Kremlu, a następnie pracowała jako doradczyni w rosyjskim banku centralnym. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku wyjechała do Niemiec.
Obecnie jest ekspertką ośrodka Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie. Niedawno wydała książkę "From Sovereigns to Servants: How the War Against Ukraine Reshaped Russia's Elite", w której opisuje, jak wojna zmieniła rosyjskie elity polityczne i gospodarcze oraz dlaczego, mimo poniesionych strat, pozostały one lojalne wobec Władimira Putina.
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Express" Prokopenko przekonuje, że coraz więcej Rosjan próbuje uniknąć powołania do wojska. Na pogarszające się nastroje społeczne wpływają m.in. trudna sytuacja gospodarcza i przedłużająca się wojna.
Rosjanie coraz bardziej niezadowoleni z wojny. Krytykują Putina
Prokopenko zwraca uwagę, że część Rosjan nie ukrywa rozczarowania działaniami rosyjskiego przywódcy.
Jak twierdzi była dziennikarka, niektórzy nazywają Putina "głupcem" i twierdzą, że "oszalał". Obawiają się wybuchu III wojny światowej, w której użyta zostałaby broń nuklearna.
- Ludzie są tak niezadowoleni, że zaczęli o tym mówić - stwierdziła Prokopenko.
W Rosji publiczna krytyka władz niesie ze sobą poważne konsekwencje. Osobom otwarcie sprzeciwiającym się Kremlowi grozi więzienie lub - jeśli uda im się opuścić kraj - uznanie za "zagranicznych agentów".
Rosyjska gospodarka w "strefie śmierci". Co dalej z reżimem Putina?
Zdaniem Prokopenko Putin nadal może liczyć na poparcie części rosyjskich elit, ponieważ czerpią oni korzyści z trwającej wojny.
Sytuację w kraju komplikują jednak ukraińskie ataki na rosyjskie terytorium, w tym uderzenia w rafinerie i magazyny.
Była dziennikarka ocenia, że rosyjska gospodarka znalazła się w "strefie śmierci". W jej ocenie narastające problemy ekonomiczne i społeczne mogą prowadzić do stopniowego osłabienia reżimu, a nawet gwałtownego przesilenia politycznego.
W ostatnim czasie pojawiły się również spekulacje dotyczące pogarszającego się stanu zdrowia rosyjskiego prezydenta. Wywołały je jego publiczne wystąpienia, podczas których zwracano uwagę m.in. na chaotyczne wypowiedzi i drżenie rąk. Doniesienia te nie zostały jednak potwierdzone.
- Wszyscy dyktatorzy są śmiertelni - zauważyła Prokopenko. - Putin ma 74 lata. Oczywiście może rządzić przez kolejne 10 lat, ale od zupełnie innej przyszłości dzieli nas również jeden udar - dodała.
Na zagrożenie ze strony Rosji zwrócił również uwagę były dowódca amerykańskich sił w Europie, emerytowany generał Curtis Scaparrotti. Wojskowy ostrzegł, że Moskwa już prowadzi wojnę z NATO. Jego zdaniem działania Kremla wymierzone w państwa Sojuszu są częścią długofalowej strategii, której jednym z celów jest rozbicie NATO.
Źródło: Daily Express
Premier mówi o przygotowaniu na ''najgorszy scenariusz''. Szef MON w ''Gościu Wydarzeń'': Najgorszy scenariusz, czyli wojna Polsat News
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.