Szef MON poleci do USA. Parafianowicz wskazał na ważny powód

Wkrótce do USA ma udać się szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem Zbigniewa Parafianowicza jednym z ważnych celów wizyty będzie potwierdzenie przez Amerykanów gwarancji bezpieczeństwa dla państw wschodniej flanki NATO. Dziennikarz WP wskazał na wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczące wojny w Ukrainie.
- Potrzeba potwierdzenia tego, że artykuł 5 jest święty i że te gwarancje są nienaruszalne. Wschodnia flanka NATO ma pewne wątpliwości co do tego, wynikające właśnie z postawy prezydenta Trumpa, który po rundzie negocjacji (...) Zażądał od Ukraińców deeskalacji, nie od Rosjan, którzy są agresorem, tylko od Ukraińców, wycofanie się z ataków na rafinerie - wskazał Zbigniew Parafianowicz.
Jak tłumaczył rozmówca Pawła Pawłowskiego w programie WP "Żeby Wiedzieć, państwa wschodniej flanki NATO mogą mieć wątpliwości dotyczące stanowiska Donalda Trumpa wobec wojny w Ukrainie. Ekspert zwrócił uwagę m.in. na ostatnie wezwania prezydenta USA do deeskalacji kierowane do Kijowa.
Trump wini Zełenskiego, nie Putina
- Trump oskarżył Zełenskiego, że to on odpowiada za wysokie ceny diesla, co jest nie prawdą. Te wypowiedzi powodują, że my nabieramy pewnych wątpliwości we wschodniej flance NATO. (...) Jak rozumiem polscy politycy chcą potwierdzenia u Amerykanów tych gwarancji - dodał dziennikarz WP.
Parafianowicz zwrócił też uwagę na wypowiedzi Trumpa dotyczące Wołodymyra Zełenskiego i cen paliw. Jego zdaniem tego typu komunikaty dodatkowo zwiększają niepewność państw wschodniej flanki NATO co do stanowiska USA i przyszłości amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa.
W następnym tygodniu Władysław Kosiniak-Kamysz pojawi się w Waszyngtonie. Szef MON spotka się tam z sekretarzem obrony USA Pete’em Hegsethem. Wśród tematów rozmów ma znaleźć się bezpieczeństwo Polski i kwestia stałej obecności amerykańskich wojsk w naszym kraju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.