Doradca Zełenskiego ostrzega. "Mamy pół roku"

Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zwraca uwagę, że Ukraina ma ograniczony czas na wdrożenie własnych, tanich dronów przechwytujących z napędem odrzutowym wobec nowego zagrożenia ze strony rosyjskich bezzałogowców.
Rosja wprowadza nowe modele dronów, które mogą osiągać prędkość do 750 km/h, aktywnie manewrują i latają na bardzo niskich wysokościach.
W ostatnich tygodniach Rosja znacznie zwiększyła liczbę atakujących dronów odrzutowych, których Ukraina obecnie nie posiada do przechwytywania rosyjskich maszyn.
Bieskrestnow w wywiadzie udzielonym Radiu NV został zapytany, czy Ukraina jest w stanie skutecznie przechwytywać rosyjskie bezzałogowce, wykorzystywane do ataków na Ukrainę. Według niego Ukraińcy muszą myśleć do przodu, ponieważ Rosja już pracuje nad nowymi generacjami dronów, które bardziej przypominają tanie pociski rakietowe.
Chodzi o drony typu Banderol, Dan T, Dan M, czy Gerbera 5. Flash stwierdził, że będą one mogły osiągać prędkość nawet do 750 km/h, aktywnie manewrować i latać na bardzo małych wysokościach.
- Musimy pomyśleć o tym, co będzie za pięć miesięcy, kiedy prędkość (rosyjskich dronów - red.) będzie jeszcze większa i nie będziemy mieli dronów przechwytujących - stwierdził doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
- Mamy teraz dosłowni pół roku, żeby wyprodukować własne tanie drony odrzutowe, które wyeliminują dla nas problem, jakim są tanie rosyjskie pociski manewrujące - dodał. Zaznaczył również, że Ukraina posiada już kilka wersji szybkich dronów przechwytujących, które muszą jeszcze przejść odpowiednie testy.
Wojna na Ukrainie. Kijów ma problem z nowymi rosyjskimi dronami
W ostatnich tygodniach Rosjanie zaczęli na szerszą skalę wykorzystywać drony o napędzie odrzutowym do atakowania celów na Ukrainie. Drony takie znacznie trudniej jest zestrzelić.
Tylko w lipcu Rosja wystrzeliła 1,5 tys. takich dronów podczas ataków na Ukrainę. W sierpniu było ich już ponad 3 tys.
Nowe bezzałogowce są znacznie cichsze, szybsze i mogą przenosić więcej materiałów wybuchowych niż zwykłe drony typu Shahed. Przez to zyskały one miano "tanich pocisków balistycznych". Obecnie Ukraina nie ma własnych tego typu dronów, które mogłaby wykorzystywać do zestrzeliwania rosyjskich bezzałogowców. Dlatego też ma ona problemy z ich przechwytywaniem i tym samym powstrzymywaniem rosyjskich ataków.
"Polityczny WF": Kaczyński stracił coś ważnego. Widać to od razuINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.