Andrzej Duda nie stanie przed Trybunałem Stanu? Adwokat wyjaśnia powód
Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej był pytany przez prowadzących "Najważniejszych pytań" m.in. o kwestię odpowiedzialności karnej dla polityków w Polsce. Przemysław Szubartowicz i Karolina Olejak przypomnieli, że obecna koalicja odgrażała się postawieniem przed Trybunałem Stanu byłego prezydenta Andrzeja Dudy, ale nic z tego nie wyszło.
ZOBACZ: Andrzej Duda krytykuje decyzję Karola Nawrockiego. "Nie może być tak"
- Pan prezydent Duda, to jest w ogóle ciekawe zagadnienie. Głowa państwa po zakończeniu swojej kadencji nie podlega pod Trybunał Stanu, nawet za działania z okresu swojej kadencji. Dlatego, że prezydent po zakończonej kadencji, jak każdy z nas podlega odpowiedzialności karnej - wyjaśnił adwokat.
Adwokat zgodził się z prowadzącymi, że "nie wyciągnięto to żadnych konsekwencji, stawiając publicznie zarzuty łamania Konstytucji".
"Iluzoryczna odpowiedzialność". Rosati o procedurze karania polityków
Rosati dodał, że w obecnym systemie odpowiedzialność za popełnienie deliktu konstytucyjnego jest nieegzekwowalna. Dzieje się tak m.in. z powodu przewlekłości postępowań i trudności z postawieniem danego polityka przed TS, co wymaga m.in. sejmowej większości.
- Procedura przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. To jest ta część procedury, która odpowiada powiedzmy postępowaniu przygotowawczemu w sprawie karnej, które toczy się w prokuraturze. To tu się toczy nie w prokuraturze, tylko w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. No i ta procedura jest przede wszystkim czasochłonna - wyjaśnił.
ZOBACZ: Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry? Nowy ruch rządzących
- Później ta odpowiedzialność jest po prostu iluzoryczna. Raz, że czas trwania postępowań. Dwa, brak tak naprawdę zdolności organów, które mogą pociągnąć do odpowiedzialności polityków - wyliczył na antenie Polsat News.
- Tylko to wszystko tak naprawdę się nie zmienia od lat. Ta procedura jest taka, jaka jest. Finał jest taki, że ta odpowiedzialność jest po prostu nieskuteczna, nieefektywna - podsumował.
Jak naprawić sądownictwo w Polsce? Rosati przedstawia konkrety
Prowadzący zwrócili uwagę, że zaufanie do sądów, trybunałów i prawników w Polsce stale spada. Rosati zgodził się, że jest potrzebny szczegółowy plan naprawy sądownictwa w Polsce. - Przede wszystkim trzeba mieć plan dla wymiaru sprawiedliwości. Świat się zmienia. Jest wiele rzeczy, które należy robić już, albo które należało zrobić w ostatnich latach - powiedział.
- Aby obywatele czuli, że wymiar sprawiedliwości jest taką sferą działania państwa, która jest z jednej strony skuteczna, z drugiej strony (...) na tyle szybka, że można się doczekać po prostu rozstrzygnięcia sprawy w realnym czasie - powiedział.
ZOBACZ: Spór o Trybunał Konstytucyjny, sędziowie nie orzekają. Jest ruch prokuratury
- Ja powiem o trzech rzeczach. Pełna cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości. Druga rzecz to jest dostosowanie w ogóle struktury sądów do realiów, w których funkcjonujemy. Zmiana struktury sądów otwiera możliwość, przy np. jednolitym statusie sędziowskim, otwiera możliwość zamknięcia problemu związanego ze statusem sędziów powołanych po 2018 roku. - wyliczał prawnik.
Dodał też, że konieczna jest zmiana systemu wyznaczania spraw i funkcjonowania sądów.
- Chodzi o to, żeby równomiernie równomiernie obciążyć sądy napływającymi do nich sprawami. Faktem jest, że są sądy, w których te moce przerobowe nie są w 100 proc. wykorzystane, a są sądy takie, gdzie te moce przerobowe są bardzo mocno nadwyrężone, żeby nie powiedzieć gigantycznie nadwyrężone - wyjaśnił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.