The Jerusalem PostTrump: US will stop funding to Israel after end of 2026, will 'help Israel if they need it'Daily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: Navigating ballots, candidates, and wards: Your guide to the 2026 local government electionsBBC NewsThird teen arrested after Halloween party stabbingsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBBC News BrasilQuem é Jesus de Miguel, jogador de futebol espanhol que morreu após choque com goleiro em partidaSBS 뉴스"배후는 북한" 미국이 지목하자…김여정 의미심장 발언Global NewsHarper offered Mark Carney government role, new memoir revealsNOSIndiase marine bevrijdt 20 opvarenden van door piraten gekaapte Iraanse vissersbootTagesschauLiveblog zu den Midterms: ++ Republikaner stecken TV-Werbung vor allem in Hochburgen ++The Hollywood ReporterMark Lazarus: MS NOW Not Experiencing the Viewer “Fatigue” Lachlan Murdoch Complained AboutESPN DeportesKnicks sufre ante Nets, pero gana y evita frío sótanoPremium TimesSowore, supporters protest at police headquarters, demand prosecution of alleged attackers in Ekiti
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Oskarżył o kradzież telefonu i skatował na śmierć. Sąd wydał wyrok

Translate

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 3 listopada (13:39)

Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Adama C. na 18 lat więzienia za zabójstwo mężczyzny, którego oskarżył o kradzież telefonu komórkowego. Do tragedii doszło w kwietniu ubiegłego roku na terenie ogródków działkowych przy ulicy Pienistej w Łodzi. Drugi z oskarżonych, Grzegorz K., usłyszał wyrok roku i ośmiu miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy ofierze. Wyrok jest nieprawomocny.

Oskarżył o kradzież telefonu i skatował na śmierć. Sąd wydał wyrok

Adam C. na sali rozpraw, fot. Łukasz Szeląg /PAP

„Działał jak w amoku”

Obaj oskarżeni mieszkali na terenie ogródków działkowych przy ul. Pienistej w Łodzi. Ich gościem był Andrzej M. W pewnym momencie Adam C. oskarżył mężczyznę o kradzież telefonu komórkowego, a następnie zaatakował. Jak ustalił sąd, pokrzywdzony przewrócił się pod wpływem zadawanych ciosów, a napastnik zaczął go kopać i bić pięściami.

Oskarżony zaatakował swojego gościa, który pod wpływem zadawanych ciosów przewrócił się na ziemię, a wtedy oskarżony kopał go i bił pięściami. Działał, jakby był w amoku – powiedział sędzia Marcin Masłowski, uzasadniając wyrok.

Jak dodał, sam oskarżony opisywał swoje zachowanie, przyznając, że stracił kontrolę i zaatakował pokrzywdzonego w wyjątkowo brutalny sposób, właściwie bez powodu.

Skala obrażeń była tak duża, że jeden ze świadków bał się podejść do zakrwawionego mężczyzny.

Brak jest powodów do tego, aby w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać oskarżonego, bo nie było żadnych powodów, dla których pokrzywdzony mógł zostać zaatakowany i de facto skatowany – podkreślił sędzia.

Obrażenia na całym ciele. Policja znalazła telefon

O rozmiarze przemocy świadczyły wyniki sekcji zwłok. Jak wynikało z opinii biegłego, siła ciosów zadawanych pięścią lub obutą stopą była tak duża, że doprowadziła do pęknięcia skóry pokrzywdzonego.

Ofiara otrzymała również uderzenia podłużnym, tępokrawędzistym przedmiotem, który mógł być kijem. Samego narzędzia nie odnaleziono.

Telefon, którego kradzież zarzucono Andrzejowi M., policjanci znaleźli w altance Adama C. – na terenie tych samych ogródków działkowych, gdzie doszło do zabójstwa.

Praktycznie całe ciało Andrzeja M. nosiło obrażenia, co wskazywało na wysoki poziom nieuzasadnionej agresji, działania z jakimś amokiem, wściekłością, w żaden sposób nieusprawiedliwioną żadnymi okolicznościami tej sprawy – mówił sędzia Marcin Masłowski.

Drugi oskarżony nie wezwał pomocy

Grzegorz K. odpowiadał za nieudzielenie pomocy pobitemu mężczyźnie. Sąd podkreślił, że nie miał on obowiązku samodzielnego ratowania ofiary, ale powinien był zawiadomić odpowiednie służby.

Miał jednak absolutny obowiązek powiadomienia służb medycznych o fakcie, że pokrzywdzony został pobity, jest zakrwawiony, stracił przytomność i nie reaguje na bodźce zewnętrzne – uzasadniał sędzia.

Sąd uznał, że obaj oskarżeni w sposób bezpośredni przyczynili się do śmierci Andrzeja M.

Prokuratura chciała 25 lat więzienia

Adam C. został skazany na 18 lat pozbawienia wolności. Grzegorz K. otrzymał karę roku i ośmiu miesięcy więzienia.

Prokuratura domagała się dla głównego oskarżonego 25 lat pozbawienia wolności. Jak powiedział prokurator Adam Latuszkiewicz z Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie, wymierzona kara 18 lat jest bardzo surowa. Zapowiedział jednak złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku. Po zapoznaniu się z nim prokuratura zdecyduje, czy zaskarżyć orzeczenie w zakresie wymiaru kary.

Sam Adam C. już po ogłoszeniu uzasadnienia zapowiedział, że będzie składał apelację. Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi nie jest prawomocny.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.