Alzheimer zaczyna się niewinnie. Z czasem zmienia codzienność wszystkich wokół
Polski szpital leczy demencję nową metodą. "Jesteśmy jedynym ośrodkiem na świecie, który to robi"
Źródło wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kluczowe fakty:
- Alzheimer zaczyna się niewinnie. Które problemy z pamięcią powinny skłonić rodzinę do działania?
- Diagnoza zmienia życie całej rodziny. Jak rozmawiać z osobą, która nie chce zgodzić się na wizytę u lekarza?
- Wiek jest najważniejszym czynnikiem ryzyka alzheimera, ale nie jedynym. Czy ryzyko otępienia można zmniejszyć wiele lat przed pojawieniem się objawów?
- Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025-2030 ma odciążyć chorych i ich rodziny. Co obejmuje?
- Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj. Polecamy również podcast "Wywiad Medyczny" w TVN24+
21 września obchodzony jest Światowy Dzień Choroby Alzheimera. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w 2024 roku w Polsce było 382,6 tys. osób z rozpoznaniem alzheimera lub chorób pokrewnych - to o 13 proc. więcej niż dekadę wcześniej. Szacunki są jednak wyższe, a według prognoz w 2050 roku liczba chorych może sięgnąć około miliona.
Alzheimer stopniowo zaburza pamięć, orientację, rozumienie, mowę i ocenę sytuacji. Nie jest naturalnym elementem starzenia się, choć pierwsze objawy łatwo pomylić z roztargnieniem, zmęczeniem albo zmianami związanymi z wiekiem.
Pierwsze objawy choroby Alzheimera. Kiedy iść do lekarza?
Takie zachowania, zwłaszcza gdy zaczynają się powtarzać lub nasilać, powinny zwrócić uwagę bliskich. Jak zauważa Zbigniew Tomczak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera, problemem bywa to, że sama osoba, której dotyczą zmiany, ich nie dostrzega, a sugestię wizyty u lekarza odbiera jak atak.
- Warto pamiętać, że choć podeszły wiek stanowi istotny czynnik ryzyka, choroba Alzheimera nie jest normalnym objawem starzenia. Większość seniorów po 65. roku życia zachowuje pełną sprawność poznawczą, dlatego zaburzenia pamięci wymagają diagnostyki - podkreśla Tomczak.
Pierwszym adresem może być lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który po wstępnej ocenie skieruje pacjenta do neurologa lub poradni zajmującej się zaburzeniami pamięci. Do wizyty trzeba jednak czasem chorego przekonać. Tomczak radzi, by nie wdawać się w spór i nie naciskać za wszelką cenę. Jeśli rozmowa wywołuje zdenerwowanie, lepiej wrócić do niej później, a wizytę przedstawić jako rutynową kontrolę stanu zdrowia.
Alzheimer i opieka nad chorym. Rodzina zostaje z problemem
Diagnoza oznacza dla bliskich konieczność przeorganizowania codziennego życia. - Kiedy diagnoza staje się faktem, rodziny zderzają się z brutalną rzeczywistością systemową. Realne wsparcie państwa dla opiekunów jest w Polsce znikome - ocenia Zbigniew Tomczak.
Problemem jest m.in. dostęp do świadczeń, asystencji oraz opieki dziennej i całodobowej. Tomczak zwraca uwagę, że uchwalona 18 września ustawa o asystencji osobistej przewiduje od 2028 roku wsparcie dla osób w wieku od 18 do 65 lat, co jego zdaniem wykluczy większość pacjentów z alzheimerem diagnozowanych po tej granicy wieku.
Ograniczona jest też liczba miejsc w publicznych domach pomocy społecznej, a prywatne placówki są dla wielu rodzin zbyt drogie. Z kolei ośrodki dziennego pobytu często nie przyjmują osób z zachowaniami agresywnymi, które mogą pojawiać się już we wczesnym i średnim stadium choroby.
Prof. Joanna Siuda, neurolog, podkreśla, że choroba zmienia zachowanie, ale nie odbiera choremu godności. - Ważne jest, aby nie traktować chorujących seniorów jak dzieci. Choć pamięć zawodzi, chory wciąż reaguje na emocje, dotyk i ciepły ton głosu - mówi.
Spokój opiekuna może łagodzić lęk i dezorientację, ale całodobowa opieka mocno obciąża także bliskich. - Choruje jedna osoba, ale z konsekwencjami choroby zmaga się cała rodzina - podkreśla ekspertka.
Alzheimer w domu. Jak zabezpieczyć mieszkanie chorego?
Opieka nad osobą z alzheimerem oznacza także stopniowe dostosowywanie domu do jej zmieniających się potrzeb. Wraz z postępem choroby nawet dobrze znane mieszkanie może przestać być bezpieczne. Zbigniew Tomczak radzi, by usunąć dywany, chodniki i wysokie progi, o które chory może się potknąć. W łazience bezpieczniejszy od głębokiej wanny jest prysznic z płaskim brodzikiem i zabezpieczeniem antypoślizgowym.
Problemem mogą stać się także elementy, które wcześniej były zupełnie obojętne. - Istotne jest zasłonięcie lub usunięcie luster, ponieważ chorzy z czasem przestają rozpoznawać własne odbicie, co wywołuje u nich lęk lub agresję wobec domniemanego obcego - wskazuje Tomczak.
Warto też ograniczyć nadmiar bodźców. Głośny telewizor, krzyk czy kilka osób mówiących jednocześnie mogą nasilać dezorientację i napięcie.
Alzheimer a ubezwłasnowolnienie. Sprawy prawne warto uporządkować wcześniej
Wraz z postępem choroby zmienia się nie tylko codzienne funkcjonowanie pacjenta, ale także jego zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji. Dlatego kwestie prawne warto uporządkować, zanim stan chorego znacznie się pogorszy.
Zbigniew Tomczak zwraca uwagę, że w bardziej zaawansowanych przypadkach rodziny korzystają m.in. z procedury ubezwłasnowolnienia, która pozwala formalnie reprezentować chorego. Postępowanie sądowe może jednak trwać wiele miesięcy, a odkładanie tych spraw na później utrudnia m.in. kontakty z urzędami czy placówkami medycznymi.
Na ryzyko alzheimera pracujemy już po czterdziestce
Wiek pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka choroby Alzheimera, ale nie jedynym. Prof. Joanna Siuda wskazuje także na choroby naczyniowe, cukrzycę, otyłość, niedosłuch, pogarszający się wzrok, izolację społeczną i zanieczyszczenie powietrza.
- Identyfikacja i modyfikacja czynników ryzyka powinna nastąpić już w wieku średnim, czyli u czterdziestolatków, a nie dopiero po sześćdziesiątce. Przez całe życie pracujemy na to, jak będziemy się starzeć - podkreśla neurolog.
Znaczenie ma również genetyka, ale dziedziczne postacie choroby są rzadkie. Ponad 90 proc. przypadków Alzheimera ma charakter sporadyczny. Prof. Siuda wyjaśnia, że jeśli chorobę rozpoznano u krewnego około 75. roku życia, prawdopodobieństwo obecności mutacji sprawczej w rodzinie jest niewielkie. Podejrzenie podłoża genetycznego rośnie natomiast wtedy, gdy pierwsze objawy pojawiają się bardzo wcześnie, np. około 45. roku życia.
Sama obecność alzheimera w rodzinie nie oznacza więc, że bliscy zachorują. Może jednak nieco zwiększać ryzyko, na które składają się również inne czynniki - także te, na które mamy wpływ.
Choroby otępienne. Nowy program ma odciążyć chorych i ich rodziny
14 września Ministerstwo Zdrowia uruchomiło Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025-2030. Ma poprawić wczesne wykrywanie otępienia, rozwijać opiekę koordynowaną i środowiskową oraz zapewnić większe wsparcie opiekunom. Jak informowaliśmy w tvn24.pl, jednym z planowanych działań jest tworzenie miejsc dziennego pobytu dla chorych, które mają odciążyć ich rodziny.
Program zakłada także większą rolę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w diagnostyce, stworzenie bardziej czytelnej ścieżki leczenia oraz pomoc psychologiczną dla chorych i ich bliskich. Jak informuje resort zdrowia, to pierwsza tego typu polityka publiczna w Polsce dotycząca chorób otępiennych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.