Odkrycie na plaży. Mamy nagranie z momentu akcji służb

Na plaży w Karwi (woj. pomorskie) znaleziono fragmenty obiektu przypominającego drona. Na miejscu pracują służby, a okoliczności zdarzenia są wyjaśniane. Tomasz Waleński z WP udał się na miejsce i nagrał, jak z bliska wyglądają działania prowadzone na plaży.
Do odkrycia doszło we wtorek, 13 października. Około godz. 18.20 policja w Pucku otrzymała zgłoszenie od spacerowicza, który zauważył częściowo zakopany w piasku obiekt przypominający bezzałogowy statek powietrzny. Przedmiot miał około dwóch metrów długości.
Tomasz Waleński z WP pojechał do Karwi, gdzie z bliska zarejestrował działania prowadzone na plaży. Teren został zabezpieczony, a funkcjonariusze pilnowali dostępu do miejsca, w którym odnaleziono obiekt. Prowadzone były też dalsze przeszukiwania terenu.
W środę rano pojawiły się nowe informacje dotyczące znaleziska. Jak podało RMF FM, odnalezione fragmenty pochodzą z polskiego drona testowego z Instytutu Techniki Wojsk Lotniczych.
Maszyna miała brać udział w ćwiczeniach. Żandarmeria Wojskowa poinformowała wcześniej, że wyjaśnia okoliczności odnalezienia na plaży w Karwi.
- Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki. Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce - powiedział Kosiniak-Kamysz.
W jednostce wojskowej w Nowym Glinniku, Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że znalezisko to szczątki polskiego drona, który został zestrzelony w ramach ćwiczeń z użyciem polskich bezzałogowców i systemów antydronowych, które odbyły się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodni temu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.