Lista zakupów Przemysława Krala. Krótki przewodnik po aferze Zondacrypto
Opisane fakty znamy z przelewów i umów spółek Krala, z korespondencji, z relacji osób z otoczenia giełdy. Przemysław Kral współpracuje z prokuraturą i ma w tej sprawie własny interes. Zondacrypto była reklamodawcą Wirtualnej Polski i TVN.
Serial o upadłej giełdzie kryptowalut Zondacrypto toczy się od wiosny. Im dłużej badaliśmy kontakty Przemysława Krala, jej szefa, tym więcej postaci ze świata polityki, biznesu, sportu i mediów napotykaliśmy. Nasze ustalenia opisaliśmy wcześniej w serii tekstów Wirtualnej Polski i "Superwizjera" TVN24. Poniżej próbujemy uporządkować kluczowe wątki i role pierwszoplanowych bohaterów. Zestawiamy, kto co Kralowi oferował i ile Kral za to zapłacił.
Kontakty
15 tys. euro miesięcznie brał od Krala Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA. Dziewięć faktur, razem 127 tys. euro, ponad pół miliona złotych. W zamian szef giełdy dostawał meldunki z instytucji państwa, raporty z prywatnymi danymi dziennikarzy i zapewnienia o wpływach u ludzi prezydenta Karola Nawrockiego. Pytany o to przez nas, w ciągu miesiąca Chodziński zmienił wersję w 11 kwestiach.
To Chodziński zawiózł Michała Moskala, dyrektora biura prezesa PiS, na Ibizę. 7 sierpnia 2025 r. spotkali się na wyspie z Przemysławem Kralem. Lot i nocleg opłacił Chodziński, kolację Kral. Moskal odpowiada, że rozmawiali o potencjalnej współpracy Fundacji Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji z Zondą w obszarze fintechu.
Do współpracy nie doszło: giełda nie przeszła w fundacji "procedur compliance".
Wpływy
Stawką w tej grze była ustawa o kryptoaktywach, wdrażająca unijne rozporządzenie MiCA z 2023 r. Kral zabrał się do niej wcześnie: 5 marca 2024 r. wysłał już do Związku Banków Polskich tabelę z 47 uwagami dotyczącymi planowanych przepisów.
17 lipca 2025 r. poseł Konfederacji Przemysław Wipler odwiedził Krala w Monako. Pięć dni później bronił giełdy z mównicy sejmowej. 28 lipca na konto jego Fundacji Dobry Rząd wpłynął pierwszy z siedmiu przelewów po 10 tys. euro. Kolejne 90 tys. euro poszło do agencji Fiverand, prowadzonej dziś przez jego wieloletniego wspólnika Michała Krzymowskiego. Razem 160 tys. euro. Wipler zapewnia jednak, że nie dostał od nikogo uwag do ustawy.
Moskal (patrz punkt: "Kontakty") po powrocie z Ibizy napisał do szefa Komisji Nadzoru Finansowego w obronie branży krypto, a 23 września 2025 r. złożył do procedowanej w Sejmie ustawy czternaście poprawek. Najważniejsza dotyczyła sposobu liczenia tzw. opłaty nadzorczej wnoszonej przez podmioty kryptowalutowe: ryczałtem 10 tys. euro rocznie zamiast liczonej jako udział od przychodów.
1 grudnia 2025 r. prezydent zawetował ustawę po raz pierwszy. Do dziś tych wet było już trzy.
Bezkarność
Przemysław Kral jest dziś podejrzanym w sprawie pieniędzy, które ulotniły się z Zondacrypto, ale w procesach karnych pojawiał się już wcześniej. Prawomocne skazanie blokuje zaś możliwość kierowania spółkami. Chodziło więc o wyczyszczenie konta karnego.
Latem 2025 r. Artur Chodziński spotkał się ze Zbigniewem Ziobrą. Według słów Krala miał mu potem relacjonować: "Zbyszek zapoznał się z aktami. Obiecał, że jak wróci do władzy (...), to ukręci łeb wszystkim tym sprawom". Kral miał zapłacić 2 mln zł. Ostatecznie do Fundacji Instytut Polski Suwerennej prowadzonej przez Ziobrę trafiły trzy przelewy, w sumie 450 tys. zł. Reszty nie było, bo bank zaczął dopytywać Krala o przyczyny darowizn. Ziobro zapewnia dziś, że o postępowaniach przeciwko szefowi giełdy nie wiedział.
Ale na stole leżała też inna oferta. "Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie" – miał relacjonować Kral prokuratorom. Jak ujawniliśmy, panem X jest Tomasz Sakiewicz. Ułaskawienie miało być "za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych". CPAC w Jasionce kosztował giełdę 550 tys. zł, kongres w Waszyngtonie 615 tys. zł.
To jednak wciąż tylko wyjaśnienia podejrzanego w sprawie, a nie ustalenia sądu.
Media
To najdroższy towar na liście zakupów. Telewizja Republika wystawiła Zondacrypto 16 faktur za reklamy, w sumie na 1,62 mln euro. Giełda zapłaciła medialnej spółce 1,53 mln euro, czyli około 6,46 mln zł (dwie faktury pozostały nieopłacone). W 2025 r. mniej więcej co dziewiąta złotówka, którą stacja zarobiła na sprzedaży, pochodziła od Krala.
W listopadzie 2025 r. doszedł list intencyjny w sprawie kupna akcji wydawcy Republiki (mowa była nawet o 20 proc.). Do transakcji nie doszło.
10 tys. euro miesięcznie dostawała również agencja Fiverand. W listopadzie 2025 r. kwota wzrosła o 5 tys., a dopłatę Kral określał jako "za Dobskiego".
Marcin Dobski, dziennikarz śledczy Republiki, publikował wtedy na portalu X wpisy uderzające w dziennikarzy, którzy tropili nieprawidłowości wokół Zondacrypto, m.in. w reportera TVN Michała Fuję i autora niniejszego tekstu.
Sławomir Jastrzębowski, prowadzący pasmo w Republice, znalazł się w grupie na WhatsAppie "zondacrypto Public Relations". Dostał od Krala bilet na mecz Ligi Mistrzów. Poznał dokumenty z jego sporów z TVN. Podobno padła też propozycja: za budżet reklamowy rzędu 5 mln euro rozmówcy Krala "załatwią w TVN uciszenie" Fui. Jako autora propozycji Kral miał wskazywać Jastrzębowskiego.
Do umowy nie doszło, a sam Jastrzębowski przekonuje, że nigdy nie łączyły go z Kralem relacje biznesowe.
Wizerunek
19 listopada 2025 r. Kral kupił zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro (ok. 172 tys. zł). Dziewięć dni później przekazał go w Monako ówczesnemu prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławowi Piesiewiczowi. "Jestem w szoku, dziękuję" – napisał Piesiewicz. Twierdzi, że zegarek kupił z własnych środków, a pieniądze oddawał w ratach, w gotówce. Miesiąc wcześniej Zondacrypto została sponsorem generalnym PKOl, z umową do 2028 r.
Były też mecze i wyjazdy. Atalanta Bergamo, AS Monaco, loże na meczach Ligi Mistrzów, hotele w Monako. W loży "SALON HONNEUR by Zondacrypto" mecz z PSG oglądał obok Piesiewicza także marszałek lubelski Jarosław Stawiarski. Miesiąc później założył konto w Zondacrypto, w styczniu kupił jej tokeny. Ile stracił, nie mówi: "To moja osobista, prywatna tajemnica."
Wyjątek
Jedna sprawa nie mieści się w żadnej z pięciu rubryk. Latem 2026 r. Marcin Romanowski, poszukiwany listem gończym były wiceminister sprawiedliwości, stracił na Węgrzech status uchodźcy. Kral miał założyć dla niego spółkę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i wyrobić na nią wizę rezydencką. Nie wyszło. Nikt nie chciał rejestrować spółki na osobę ściganą europejskim nakazem aresztowania. Kral nie chciał w zamian niczego. Łącznikiem w tym wątku miał być adwokat Bartosz Lewandowski, obrońca Romanowskiego i Ziobry, a zarazem pełnomocnik Krala.
Epilog
Zondacrypto nie działa od kwietnia 2026 r. Estoński sąd wyliczył, że w spółce są przede wszystkim gigantyczne długi: w sumie na co najmniej 432 mln euro. Klienci giełdy wciąż czekają na swoje pieniądze.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.