Unia Europejska reaguje na wybory w Rosji. Kaja Kallas zapowiada sankcje
W niedzielę zakończyły się trwające od piątku wybory do rosyjskiego parlamentu. Głosowanie przeprowadzono też na okupowanych terenach Ukrainy. W niedzielę wieczorem Centralna Komisja Wyborcza opublikowała częściowe wyniki — rządząca Jedna Rosja miała otrzymać 57,54 proc. głosów.
Co napisała w oświadczeniu Kaja Kallas?
Wysoka przedstawicielka Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas w poniedziałek opublikowała oświadczenie, w którym podkreśliła fikcyjność i fasadowość przeprowadzonej elekcji — słowo "wybory" pojawia się w nim w cudzysłowie. W ocenie przedstawicielki UE "uwydatniły trwający i pogłębiający się proces erozji demokracji w Rosji, zachodzący w coraz bardziej autorytarnym środowisku politycznym. Brak równych szans został dodatkowo spotęgowany przez nielegalną wojnę agresywną Rosji przeciwko Ukrainie oraz trwającą nielegalną okupację terytoriów ukraińskich".
Kallas podkreśliła, że Kreml uniemożliwił udział w wyborach realnej opozycji, wykluczając z udziału w nich jedyną oficjalnie działającą partię, która sprzeciwia się wojnie w Ukrainie (Jabłoko).
Szczególnie potępiła zorganizowanie głosowania na terenach okupowanych przez Rosję. Zwróciła również uwagę na brak zaproszenia dla obserwatorów OBWE.
Czytaj nas częściej w Google
Jakie kroki zapowiada Kaja Kallas?
"Unia Europejska wzywa Rosję do poszanowania uznanych na arenie międzynarodowej granic i suwerenności Ukrainy. Unia Europejska ponownie podkreśla, że nie uznaje i nigdy nie uzna ani przeprowadzenia tych tak zwanych »wyborów« na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy, ani ich wyników" — czytamy w oświadczeniu.
"Osoby zaangażowane w organizację tych fikcyjnych wyborów lub kandydujące w nich na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy, a także osoby odpowiedzialne za podważanie możliwości przeprowadzenia wolnych i uczciwych wyborów w Rosji, zostaną objęte sankcjami" — zapowiada szefowa dyplomacji UE.
Czytaj więcej:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.