"Nie wykluczam". Jaki z jasną deklaracją ws. Konfederacji

- Interpol zbadał sprawę Romanowskiego, bo zwrócili się do niego ludzie od Tuska i powiedzieli, że jest to sprawa polityczna i nie będą wystawiać żadnej noty - mówił europoseł PiS Patryk Jaki w programie "Gość Wydarzeń". Zapewnił, że w Polsce zostały "przekroczone wszelkie granice" i nikt z opozycji "nie ma szans na sprawiedliwy proces".
Stwierdził również, że nie wierzy w słowa Donalda Tuska, aby poseł PiS Marcin Romanowski przebywał w Naddniestrzu, separatystycznym i prorosyjskim regionie Mołdawii. Premier stwierdził we wtorek, że poszukiwany polityk jest tam na "99 proc.".
Patryk Jaki o Marcinie Romanowskim. "Nie sądzę, że tam jest"
- Po pierwsze, nie sądzę, że to jest prawda. Jak premier coś mówi na 99 proc., to pamiętamy, jak to jest z tymi 99 proc. w przypadku jego obietnic wyborczych. Pamiętam, jak w tym studiu powoływał się na swojego doradcę do spraw bezpieczeństwa, pana Murańskiego. Nie wiem, czy tym razem to z nim konsultował - skomentował słowa premiera.
ZOBACZ: Premier: Marcin Romanowski na 99 procent jest w Naddniestrzu
Gość programu powiedział również, że "ich (rządu - red.) neoprokuratura" nie potwierdza, że Romanowski znajduje się w Naddniestrzu. Stwierdził również, że premierowi Tuskowi nie warto ufać w takich sprawach. - To jest przykład bez precedensu w historii III RP. Drugiego takiego nie było - stwierdził.
- Z Putinem co prawda się nie spotykał osobiście (Romanowski - red.), tak jak premier Tusk, ale rzeczywiście byłoby złe (gdyby Romanowski przebywał w Naddniestrzu - red.). Natomiast tak jak mówię, nie sądzę, że tak jest. I zresztą nie ma na to żadnych dowodów, powiedzmy w ten sposób - dodał europoseł.
W zeszłym tygodniu do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek byłego wiceszefa resortu sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego, o wydanie listu żelaznego.
Patryk Jaki o wspólnej liście na prawicy. "Ona by zamiotła"
Europoseł Jaki nie wykluczył również możliwości przyszłych rządów z Konfederacją. - Na pewno będziemy stawiać postulaty. Jednym z głównych będzie to, aby natychmiast podnieść drugi próg podatkowy, dlatego, że chcemy postawiać na klasę średnią - mówił.
- Jeden z tak zwanych elementów naszego najnowszego planu, planu Przemysława Czarnka, który polega na tym, że podniesiemy drugi próg podatkowy ze 120 do 180 tysięcy i do 360 tysięcy dla małżonków, po to, żeby w Polsce rosła klasa średnia i żeby ludzie mieli więcej pieniędzy w portfelu - tłumaczył Jaki. Dodał również, że PiS chce wyjść z programu ETS.
ZOBACZ: "Nic nie stoi na przeszkodzie". Głos z pałacu ws. Romanowskiego
Zapewnił, że Karol Nawrocki jest doskonałym prezydentem, ale nie jest przywódcą na prawicy. Tę rolę przypisał Jarosławowi Kaczyńskiemu. Stwierdził jednak, że Nawrocki jest "przywódcą wśród prezydentów europejskich" i to "jednym z najwybitniejszych".
Na pytanie Magdaleny Sakowskiej o wspólną listę prawicy do Senatu odpowiedział, że chciałby, żeby taka lista powstała, jednak "trudno powiedzieć", czy uda się do niej doprowadzić. - Uważam, że gdyby w ogóle powstała taka wspólna lista prawicowa, z pewnymi wyjątkami oczywiście, to ona by zamiotła, mówiąc językiem młodzieżowym - zaznaczył. Dodał jednak, że problem stanowią "prorosyjskie tendencje, które widać w Konfederacji".
Europoseł PiS stwierdził także, że wspólna lista prawicy w wyborach do Sejmu RP "po prostu zdecydowanie bierze i wygrywa wybory". - Uważam, że jest szansa. (...) Takie małe formacje (Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego - red.) też będziemy brać pod uwagę - zakończył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.