Wpływali na wynik przetargów, są milionowe kary. "Następnym razem jak zadzwonię, to wy ustąpicie"
Prezes UOKiK o karze nałożonej na właściciela sieci Biedronka
Źródło wideo: UOKiK
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył 13,5 mln zł kar na uczestników przetargów organizowanych przez PGE Dystrybucja - podał urząd w komunikacie. W tym za:
- zmowę w przetargu na przebudowę infrastruktury sieci elektroenergetycznej SN 15 kV Garwolin-Żelechów. Suma kar wyniosła 3 419 938,78 zł. Sankcje na uczestników porozumienia: EnergoTech 590 656,16 zł, Przedsiębiorstwo Techniczno-Usługowe Elektra 747 467,75 zł, Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Kurpiewski 2 081 814,87 zł;
- zmowę w przetargach na budowę punktów łącznikowych sterowanych radiowo. Suma kar wyniosła 10 176 777,57 zł. Sankcje na uczestników porozumienia: ZPUE 7 642 588,80 zł, EnergoTech 463 074,43 zł, Przedsiębiorstwo Techniczno-Usługowe Elektra 460 440,13 zł, Ekto 302 358,71 zł, Elmo 605 265,70 zł, Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Farad 703 049.
"Następnym razem jak zadzwonię, to wy ustąpicie - między innymi tymi słowami jeden z uczestników niedozwolonego porozumienia wpływał na wynik przetargu" - podał urząd.
„Następnym razem jak zadzwonię, to wy ustąpicie” – tymi słowami jeden z uczestników niedozwolonego porozumienia wpływał na wynik przetargu. ❌To niedozwolone.
— UOKiK (@UOKiKgovPL) September 28, 2026
Prezes UOKiK nałożył kary finansowe na uczestników zmowy. Wpłynęli oni na wynik 11 przetargów organizowanych przez PGE… pic.twitter.com/TGrvgGxNhz
Prezes UOKiK: zmowy przetargowe są bardzo szkodliwe dla gospodarki
UOKiK "stwierdził, że przedsiębiorcy ubiegający się o zamówienia na budowę lub przebudowę elementów infrastruktury sieci elektroenergetycznej, w tym punktów łącznikowych i rozłącznikowych, uzgadniali warunki składanych ofert lub sposób swojego zachowania". Wpłynęli w ten sposób na wynik 11 przetargów, które organizowała PGE Dystrybucja.
"O wyborze wykonawcy zdecydować miała najlepsza oferta złożona w aukcji elektronicznej, tymczasem to uczestnicy przetargu ustalali między sobą, kto ma wygrać" - czytamy w komunikacie urzędu.
- Przedsiębiorcy mieli świadomość, że postępują niezgodnie z prawem. Bardzo często kontaktowali się ze sobą telefonicznie, aby rozdzielać między siebie kolejne przetargi. Każdy z nich najpóźniej w dniu aukcji elektronicznych wiedział, kto "wygra" - skomentował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
>>> Gigantyczne kary dla hurtowni. UOKiK: pacjenci przepłacali za leki
Jak zaznaczył, "zmowy przetargowe są bardzo szkodliwe dla gospodarki. Przedsiębiorcy powinni działać samodzielnie i uczciwie konkurować o zamówienia publiczne".
Decyzja nie jest prawomocna, przedsiębiorcy mają możliwość odwołania się do sądu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.