Prawie jak Polska. Chiny wprowadzają ogromną strefę ograniczeń lotniczych
Xi Jinping oprowadza Donalda Trumpa po ogrodach kompleksu Zhongnanhai
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Ograniczenia są następstwem czerwcowej katastrofy samolotu sportowego, który uderzył w wieżowiec w Pekinie.
Praie tak wielka jak Polska
Jak podała agencja Reuters, powołując się na oficjalne zawiadomienie lotnicze (NOTAM) udostępnione w systemie amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), nowo utworzona strefa sięga od ziemi do nieograniczonego pułapu i obejmuje obszar ponad 280 tys. km kw.
Ma średnicę 600 km i obejmuje obszar porównywalny z 90 proc. powierzchni Polski. W jej granicach leży Pekin, sąsiednie miasto Tiencin oraz większość przyległej prowincji Hebei i części prowincji Mongolii Wewnętrznej, Shanxi, Szantung, Liaoning i Zatoki Pohaj.
Surowe ograniczenia
Przestrzeń będzie zamknięta dla wszelkiego ruchu poza regularnymi lotami komercyjnymi, zatwierdzonymi rejsami biznesowymi oraz operacjami wojskowymi i ratowniczymi. Maszyny dopuszczone do ruchu będą musiały utrzymywać stałą łączność radiową, posiadać nadajniki ciągłej identyfikacji elektronicznej oraz zgłaszać stan bezpieczeństwa przed wlotem.
Media zwracają uwagę, że zaostrzenie rygorów to konsekwencja incydentu z 26 czerwca. Wówczas - jak oficjalnie poinformowały władze stolicy - 66-letni pilot awionetki zboczył z zatwierdzonej trasy i wleciał w 108-piętrowy wieżowiec CITIC Tower w centrum Pekinu. W katastrofie zginął pilot, a 13 osób na ziemi odniosło obrażenia.
Zakaz posiadania dronów w Pekinie
Niezależnie od strefy lotniczej władze stolicy opublikowały 13 września znowelizowane przepisy dotyczące zarządzania bezzałogowymi statkami powietrznymi. Na ich mocy od 15 listopada w granicach administracyjnych Pekinu obowiązywać będzie bezwzględny zakaz posiadania, przechowywania oraz wwożenia (w tym tranzytu) bezzałogowców i ich kluczowych podzespołów.
Zakaz dotyczy także turystów. Po tym terminie policja rozpocznie konfiskatę nielegalnego sprzętu oraz nakładanie kar finansowych.
Dla mieszkańców przygotowano ścieżki wycofania sprzętu: wykup przez wyznaczone punkty, złomowanie lub darmową wysyłkę kurierską poza granice miasta. Rekompensaty finansowe przysługują wyłącznie osobom fizycznym, które zarejestrowały drony w bazie policyjnej do końca lipca. Nakaz ich rejestracji wprowadzono w maju. Wysokość odszkodowań zależy od czasu złożenia wniosku, a maksymalna kwota wyniesie 3 tys. juanów (ok. 1,7 tys. zł) za urządzenie, a przy złomowaniu 200 juanów (ok. 100 zł). Mieszkańcy mogą również do 14 listopada samodzielnie wywieźć urządzenia z miasta.
Niezadowolenie z zakazu
W mediach społecznościowych nie brakuje rozgoryczonych użytkowników dronów.
- Zakaz ich posiadania bardziej restrykcyjny niż dotyczący broni - komentuje jeden z właścicieli bezzałogowca.
Inni, pokazując pokaźne kolekcje, zwracają uwagę na wyjątkowo niską kwotę, którą można uzyskać za odsprzedaż często nowych urządzeń. Część z ironią dodaje, że odeśle sprzęt do odległych miast, żeby potem wyjechać, by móc skorzystać z własnego urządzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.