Tragiczny wypadek w Krakowie. Hubert B. usłyszał zarzut

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk poinformował, że według opinii biegłego kierowca jechał z prędkością około 70 km/h, na odcinku z ograniczeniem do 30 km/h. Dodał także, że przesłuchiwany nie przyznał się do winy.
Czynności z udziałem B. przeprowadzono w Prokuraturze Rejonowej Kraków-Podgórze.
Kierowca podczas przesłuchania wyjaśnił, że przyczyną utraty panowania nad samochodem była nierówna nawierzchnia drogi. - Chciał wyprowadzić pojazd z poślizgu, co mu się nie udało. Samochód obrócił się i uderzył w pieszych - mówił rzecznik.
- Prokurator po przesłuchaniu podejrzanego w obecności obrońcy zdecydował o wystąpieniu do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy - podkreślił prok. Waszczuk.
Więcej informacji wkrótce.
Hubert B. usłyszał zarzuty w związku z wypadkiem, do którego doszło w sobotę popołudniu na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Samochód Volkswagen, którym kierował mężczyzna, wjechał na chodnik i uderzył w idących nim pieszych.
W wyniku zdarzenia trzy osoby zostały poszkodowane. Kobiety i mężczyzny w wieku 31 lat, mimo szybko udzielonej pomocy medycznej nie udało się lekarzom uratować. Do szpitala w trafiło ich ośmiomiesięczne dziecko. Obecnie jego stan jest ciężki, ale stabilny.
W momencie wypadku 26-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego był trzeźwy. Według wstępnych założeń śledczych mężczyzna jechał zbyt szybko autem, utracił panowanie nad pojazdem i wjechał w pieszych. Kierowca wcześniej nie był karany za złamanie przepisów drogowych. W sumie w samochodzie podróżowały trzy osoby w wieku od 27 do 28 lat.
"Polityczny WF": Pół godziny, by oddać butelki. Jak działa system kaucyjny? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.