UE szykuje więcej darmowych uprawnień dla przemysłu. Skorzystają polscy producenci płytek?

Jest zielone światło komisji ds. środowiska Parlamentu Europejskiego dla dodatkowych, darmowych uprawnień do emisji CO2 dla unijnego przemysłu. Chodzi o ponad 100 milionów darmowych pozwoleń na lata 2026–2030, przyznawanych przemysłowi według wskaźników zużycia ciepła i paliwa. Europosłowie chcą także specjalnych zasad dla branż, które tracą na obecnych rozwiązaniach. W pierwszej kolejności chodzi o przemysł ceramiczny. Tym samym potwierdzają się informacje korespondentki RMF FM Katarzyny Szymańskiej-Borginon o specjalnym wsparciu dla producentów płytek.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Producenci płytek zmagają się z wysokimi cenami gazu i kosztami emisji CO2. Więcej darmowych uprawnień oznacza dla nich ulgę i niższe koszty produkcji.
Branża ostrzega, że rosnące koszty już osłabiają jej konkurencyjność.
Wzywamy także Komisję Europejską do szybkiego działania na rzecz takich sektorów jak przemysł ceramiczny, który — jak wynika z wyliczeń — powinien otrzymywać więcej darmowych uprawnień, niż przewiduje ogólny wskaźnik – przekazał sprawozdawca Parlamentu Europejskiego, europoseł Adam Jarubas, po przegłosowaniu jego raportu w sprawie dodatkowych uprawnień.
Komisja środowiska chce też przeznaczyć na darmowe przydziały dla przemysłu prawie 100 milionów uprawnień na lata 2026–2030.
Jedna trzecia z dodatkowej puli 33 milionów uprawnień ma wesprzeć Fundusz Modernizacyjny, z którego Polska najbardziej korzysta, jedna trzecia – Fundusz Innowacyjny, a jedna trzecia miałaby trafiać bezpośrednio do przemysłu.
Jak informowaliśmy wcześniej, kompromis poparły cztery grupy polityczne: Europejska Partia Ludowa, socjaliści, liberałowie oraz Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. W głosowaniu komisji „za” było 64 europosłów, 11 „przeciw”, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Stanowisko komisji ma być głosowane na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w czwartek, 22 października. Następnie rozpoczną się negocjacje z państwami członkowskimi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.