"Wyraźny deficyt". Człowiek Nawrockiego odpowiada na nagranie Tuska
"Obok wyraźnego deficytu wiedzy ekonomicznej ostatnio pojawił się nowy – znajomość topografii Warszawy. Panie premierze, Donaldzie Tusku, prezydent urzęduje w Pałacu Prezydenckim przy Krakowskim Przedmieściu" – zwrócił się na X do Tuska Rafał Leśkiewicz.
Tak rzecznik prezydenta odpowiada na drwiny ze strony premiera, który opublikował wcześniej nagranie ze "spaceru" sprzed Belwederu. – I po co było tak rumakować? – pyta i puszcza do kamery oko zadowolony Donald Tusk z kubkiem kawy w dłoni. Nazwisko adresata co prawda nie pada z ust premiera, ale lokalizacja, w której się znajduje Tusk, raczej nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, do kogo jest skierowany jego ironiczny komentarz.
Tusk wbił szpilę Nawrockiemu
W czwartek prezydent zdecydował się podpisać ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. – Chcę również jasno powiedzieć, że podpisując ustawę, nie wycofuję swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności. Jako prezydent Rzeczypospolitej zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym – stwierdził przy tym Nawrocki.
Owo "rumakowanie", z którego zadrwił premier, to też bezpośrednie nawiązanie do nowej pasji Nawrockiego. "Gazeta Wyborcza" napisała, że Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP – jednostka odpowiedzialna m.in. za gospodarkę budżetową i majątkową KPRP – stało się właścicielem trzech koni dla rodziny prezydenta. Tym samym Nawrocki jest pierwszym powojennym prezydentem od czasów Wojciecha Jaruzelskiego, który ma do dyspozycji własne konie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.