Pracownicy zoo w Łącznej wracają do opieki nad zwierzętami
Prokuratura zakończyła czynności w zoo w Łącznej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
W czwartek odbyło się kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego dotyczące sytuacji w zoo w Łącznej. Po spotkaniu przedstawiciele samorządu, prokuratury i zoo przekazali najnowsze ustalenia podczas briefingu prasowego.
Marcin Witkowski, zastępca Prokuratora Okręgowego w Świdnicy, przekazał, że czynności prokuratury na terenie zoo zakończyły się w środę, a w piątek teren ma opuścić policja.
- Mamy ustalenia takie, że pracownicy wrócą do pracy. Czynności prokuratury zostały zakończone tak naprawdę w środę. W dniu dzisiejszym powinna to miejsce opuścić policja. Tak więc wszystko wróci do normy - powiedział Witkowski.
Policja ma opuścić teren zoo Łączna
Źródło zdjęcia: PAP/Maciej Kulczyński
Jak dodał, we wtorek i środę wszystkie zwierzęta zostały poddane oględzinom z udziałem biegłych, sporządzono protokoły oraz dokumentację, które będą częścią zgromadzonego materiału dowodowego.
Sąd nie zakazał właścicielowi zajmowania się zwierzętami
- Zgodnie z decyzją Sądu Rejonowego w Wałbrzychu, który wczoraj wydał stosowne postanowienie, pan Marcin Nowaczyk (red. właściciel zoo Łączna) nie ma ograniczonego prawa wstępu na teren zoo. Nie ma też orzeczonego zakazu zajmowania się zwierzętami. Sąd podjął decyzję, że takiego zakazu nie będzie, stąd oznacza to, że jest uprawniony do podejmowania każdego działania, które wynika z tego, że jest właścicielem zwierzęcia - wyjaśnia zastępca prokuratora.
Pełnomocniczka Marcina Nowaczyka, Marta Zając-Ossowska, zadeklarowała współpracę pracowników zoo z samorządem i służbami.
- Zostawiamy kwestie, które się zadziały, potencjalne błędy, które się zadziały. Zajmujemy się sytuacją tu i teraz. Ja z mojej strony deklaruję pełną współpracę pracowników zoo Łączna. Będziemy kierować się z prośbami do innych ogrodów zoologicznych o ewentualną pomoc w opiece nad zwierzętami, które są na terenie. Mam deklarację, że na ten moment żadne zwierzęta nie wyjeżdżają z ogrodu zoologicznego - przekazała Marta Zając-Ossowska, pełnomocniczka właściciela zoo.
Jednocześnie pełnomocniczka zaapelowała o to, żeby nie hejtować policji i prokuratury.
Nie wiadomo, kiedy zoo wróci do normalnego funkcjonowania i się otworzy dla zwiedzających.
Co wydarzyło się wcześniej w zoo?
Sprawa zoo w Łącznej nabrała rozgłosu, kiedy na teren obiektu weszli policjanci, prokuratorzy i specjaliści. Postępowanie prokuratury było prowadzone już wcześniej po zawiadomieniach dotyczących warunków, w jakich miały być utrzymywane zwierzęta. Po uzyskaniu nowych opinii zdecydowano o ponownym przeprowadzeniu oględzin.
W związku ze sprawą zatrzymano pięć osób związanych z prowadzeniem zoo. Prokuratura informowała o przedstawianiu im zarzutów dotyczących znęcania się nad zwierzętami i doprowadzenia do śmierci zwierząt. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec właściciela zoo.
Niektóre zwierzęta trafiły do innych placówek
W trakcie działań 33 zwierzęta zostały przewiezione do innych placówek. Według informacji przekazanych podczas czwartkowego briefingu w zoo pozostało 667 zwierząt.
Czynności prokuratury i policji w zoo w Łącznej
Źródło zdjęcia: TVN24
Prokuratura informowała wcześniej, że podczas oględzin na terenie ogrodu znaleziono zakopane kości zwierząt, przede wszystkim kopytnych. Okoliczności ich śmierci nie były wyjaśnione. Śledczy zgłaszali też zastrzeżenia dotyczące między innymi temperatury, w której trzymano część zwierząt, oraz zapasów karmy.
W związku z sytuacją wojewoda dolnośląska Anna Żabska poleciła zwołanie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Jego działania mają koncentrować się przede wszystkim na zapewnieniu bezpieczeństwa zwierzętom, ciągłości opieki oraz koordynacji działań służb i samorządu.
Odrębne postępowanie
Niezależnie od śledztwa prokuratury od sierpnia trwa także postępowanie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska dotyczące cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo. GDOŚ informował wcześniej, że podczas kontroli placówki stwierdzono nieprawidłowości. Postępowanie administracyjne nie zostało dotąd zakończone.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.