Deklaracja Przemysława Czarnka na temat wyjścia z UE. "Wbrew interesom Polski"
— Nie wychodzimy dziś z Unii Europejskiej i nie chcemy tego w dłuższej perspektywie, ale idziemy na wojnę z lewacką Brukselą — stwierdził w niedzielę Przemysław Czarnek, pytany o antyunijne nastroje w Prawie i Sprawiedliwości na Kongresie Młodych w Augustowie.
Kandydat PiS na premiera zaznaczył, że będzie krytykował wszystkie absurdy unijnej polityki, która zagraża polskiej gospodarce i rolnictwu. — Wojna z Brukselą jest koniecznością, ale wojna z Brukselą nie oznacza wyjścia z Unii Europejskiej — podkreślił.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Incydent na spotkaniu prezesa PiS z młodymi. "Wszyscy żyją?"
Przemysław Czarnek o rozłamie w PiS. "Wtedy będzie potrzeba koalicji"
Przemysław Czarnek mówił też o sytuacji na polskiej prawicy po rozłamie w PiS, zwracając uwagę, że potrzebny jest pokój. — To jest wyścig, ta kampania wyborcza to wyścig indywidualny, nie sztafeta, i tak będzie do wyborów. Ten pokój musi się jednak pojawić zaraz po zwycięskich wyborach — ocenił. — Wtedy rzeczywiście wszyscy muszą usiąść do stołu, jak będzie potrzeba tworzenia koalicji na prawicy — dodał.
Polityk PiS zwrócił uwagę, że może jednak okazać się, iż pokoju nie będzie, a gdyby PiS i Mateusz Morawiecki byli dalej razem, "sondaże i szanse wyborcze wyglądałyby lepiej".
Według Przemysława Czarnka jedność Prawa i Sprawiedliwości była zagrożona od trzech lat, a prezes PiS Jarosław Kaczyński był zwolennikiem "dogadania się za wszelką cenę", by wszyscy pozostali w partii. — W polityce nie da się jednak robić wszystkiego za wszelką cenę — stwierdził.
W sobotę Jarosław Kaczyński stwierdził podczas kongresu młodych, że Polska może w niedalekiej przyszłości wyprzedzić gospodarczo Niemcy. Jarosław Kaczyński mówił także młodym ludziom, że AI podważa sens niektórych zawodów, ale stwarza "inne możliwości, które wymagają innych kwalifikacji".
Prezes PiS opowiadał również o Sejmie tuż po 1989 r. i wspomniał o "toniku bez kapsla" oraz zachowaniach posłów. — Dziś Sejm jest miejscem nieprzyjemnym, poziom braku kultury jest niebywały. Przoduje tu KO — ocenił.
Jarosław Kaczyński przyznał też, że za rządów PiS "nie udała się reforma państwa". — Na skutek weta prezydenta Andrzeja Dudy zostało to zahamowane — stwierdził.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.