CNN Türk19 EYLÜL AKARYAKIT FİYATLARI | Motorin (mazot) ve benzine zam ya da indirim geldi mi? İstanbul, Ankara, İzmir güncel yakıt pompa fiyatlarıThe Jerusalem PostShroud displaying names of 20,000 Palestinian children unveiled at UN’s NY headquarters - reportPunchSoldiers rescue six kidnapped victims in Kaduna, KatsinaRTP DesportoWarren comanda na Aroeira, portugueses lutam pela subidaESPNOregon wins in 84-0 rout despite missing 2 key players on offense한겨레“규칙 지킨 사람만 불이익”…수험생들 “마감 후 원서 전면 취소하라”InquirerSouth Cotabato solon calls for stronger school safety measuresBollywood HungamaYeh Prem Mol Liya: Himesh Reshammiya to launch title track of Ayushmann Khurrana, Sharvari starrer live with 25-piece orchestra on September 20Inquirer EntertainmentBTS closes 2026 iHeart Radio Music Festival Day 1 with fiery setХабрДемон Сциларда: Энтропия и информацияSözcüYargıtay'dan yeni nafaka kararı: Bu şartları taşıyanlar artık alamayacakCNN بالعربيةالحرس الثوري يضع شرطا بشأن تصدير النفط من أي دولة بالمنطقة
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 19, 2026

Mbappé, Vinícius i Konaté ukryli hasło o Ceucie. W Hiszpanii wybuchła burza

Translate

Najbardziej zażarte dyskusje w hiszpańskich programach piłkarskich zwykle dotyczą kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. 15 września temat był jednak zupełnie inny.

Po zwycięstwie Realu Madryt 3:2 nad Elche w szóstej kolejce LaLigi uwagę przyciągnęła scena jeszcze sprzed pierwszego gwizdka. Piłkarze obu zespołów pojawili się na murawie stadionu Martínez-Valero w białych koszulkach z napisem "Todos somos caballas". Hasło jest wyrazem solidarności z mieszkańcami Ceuty, hiszpańskiej enklawy położonej w Afryce Północnej, która pod koniec lipca znalazła się w centrum poważnego kryzysu migracyjnego.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Większość zawodników pokazała napis w całości. Trzech piłkarzy Realu Madryt zrobiło jednak inaczej. Kylian Mbappé, Vinícius Júnior i Ibrahima Konaté założyli koszulki częściowo, zasłaniając hasło. Po wyjściu na murawę i przywitaniu rywali szybko je zdjęli. Real Madryt podkreślał później, że klub poparł inicjatywę, ale szanuje indywidualną wolność zawodników.

"Wszyscy jesteśmy mieszkańcami Ceuty". Skąd wzięła się akcja?

"Caballas" to popularne określenie mieszkańców Ceuty. Sama kampania "Todos somos caballas" została uruchomiona przez Asociación Valenciana de Empresarios (AVE), stowarzyszenie przedsiębiorców z Walencji. Jej celem było okazanie solidarności z Ceutą po kryzysie migracyjnym, do którego doszło pod koniec lipca, gdy dziesiątki tysięcy osób przekroczyły granicę z Marokiem.

Inicjatywa szybko przeniosła się z biznesu do zawodowego futbolu. Do akcji przyłączyły się m.in. Villarreal, Real Betis, Elche oraz Real Madryt. Piłkarze Betisu i Villarrealu pojawili się w koszulkach z hasłem przed spotkaniem 14 września. Dzień później takie same koszulki założyli zawodnicy Elche i Realu Madryt.

Jednym z najbardziej wymownych przykładów stał się Ez Abde, reprezentant Maroka i zawodnik Betisu. Po tym, jak założył koszulkę podczas meczu z Villarrealem, spotkał się z krytyką i obraźliwymi komentarzami w mediach społecznościowych ze strony części marokańskich użytkowników. Abde odpowiedział, że jego gest miał charakter społeczny i humanitarny, a nie polityczny.

Sprawa pokazała, jak szybko pozornie prosty gest solidarności może stać się elementem znacznie większej debaty. Ceuta jest bowiem miejscem szczególnym – hiszpańskim terytorium na północnym wybrzeżu Afryki, położonym przy granicy z Marokiem. Każda dyskusja dotycząca migracji, granicy i tożsamości ma tam także wymiar relacji hiszpańsko-marokańskich.

Mbappé tłumaczy swój gest. "Chciałem też pomyśleć o migrantach"

Początkowo zarówno Mbappé, jak i pozostali dwaj piłkarze nie tłumaczyli publicznie swojej decyzji. Dzień później Francuz odniósł się jednak do sprawy w rozmowie z dziennikiem "AS".

Mbappé podkreślił, że jego zachowanie nie było wyrazem braku solidarności z mieszkańcami Ceuty. – Przede wszystkim chcę powiedzieć, że jestem w pełni solidarny z Ceutą i wszystkimi ofiarami. Bo zanim zostałem piłkarzem, jestem człowiekiem – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że chciał zwrócić uwagę także na migrantów, którzy stracili życie lub znajdują się w trudnej sytuacji. – Chciałem również wykonać gest i pomyśleć o wszystkich migrantach, którzy stracili życie i żyją w trudnych warunkach – tłumaczył Mbappé. Zaznaczył, że nie miał nic przeciwko mieszkańcom Ceuty. – Popieram ich w stu procentach – moje myśli są z nimi. Ale chciałem też pomyśleć o wszystkich cierpiących – wyjaśniał.

Jego stanowisko stało się częścią szerszej dyskusji o tym, czy piłkarze powinni być zobowiązani do udziału w akcjach społecznych organizowanych przez kluby. Prezes LaLigi Javier Tebas krytykował decyzję trzech zawodników, podczas gdy prezes Hiszpańskiego Związku Piłkarzy David Aganzo zwracał uwagę na znaczenie wolności wypowiedzi zawodników.

W Hiszpanii pojawiły się również reakcje polityczne. Do sprawy odnieśli się m.in. przedstawiciele prawicowych partii PP i Vox, krytykując zachowanie piłkarzy. Z drugiej strony przedstawiciele rządu określali je jako osobistą decyzję zawodników.

Barcelona mówi "nie". Futbol znów spotyka się z polityką

Inaczej do sprawy podeszła FC Barcelona. Klub nie przystąpił do akcji i nie zdecydował się na udział w kampanii "Todos somos caballas". Według "El País" Barcelona uznała ją za inicjatywę prywatnego stowarzyszenia przedsiębiorców, niezwiązaną z klubem.

Później do sprawy odniósł się Joan Laporta. – Bronimy wolności wypowiedzi, niech każdy robi to, co uważa za właściwe – mówił. Dodał również, że tego typu akcje pokazują, jak mocno sport może być związany z polityką i że właśnie dlatego wywołują kontrowersje.

W przypadku Ceuty szczególnie wyraźnie widać także drugi wymiar tej historii – zderzenie hiszpańskiej i marokańskiej tożsamości. W LaLidze od lat występują piłkarze pochodzący z Maroka, a także zawodnicy urodzeni lub wychowani w Hiszpanii w marokańskich rodzinach, którzy zdecydowali się reprezentować Maroko.

Abde Ezzalzouli jest jednym z najbardziej aktualnych przykładów. Urodził się w Maroku, ale jako dziecko przeniósł się do Hiszpanii. Dziś gra dla reprezentacji Maroka i Betisu. Jego przypadek pokazuje, jak jedna sportowa decyzja może być odczytywana zupełnie inaczej po obu stronach Morza Śródziemnego.

To niejedyna historia pokazująca, jak mocno hiszpański futbol jest związany z migracją i wieloma tożsamościami. Lamine Yamal, jedna z największych gwiazd hiszpańskiej piłki, urodził się w Katalonii. Jego ojciec pochodzi z Maroka, a matka z Gwinei Równikowej. Sam Yamal wybrał reprezentację Hiszpanii i stał się jednym z symboli nowego pokolenia hiszpańskiego futbolu.

Podobną historię mają bracia Williams. Iñaki i Nico urodzili się w Hiszpanii, ale ich rodzice pochodzą z Ghany. Iñaki, który wcześniej występował w reprezentacji Hiszpanii, zdecydował się później grać dla Ghany. Nico pozostał natomiast reprezentantem Hiszpanii. Ich historia pokazuje, że pytanie o tożsamość w hiszpańskim futbolu nie zawsze ma jedną odpowiedź.*W przypadku Ceuty futbol pokazał więc coś więcej niż tylko reakcję zawodników na pojedynczą akcję. Ujawnił, jak skomplikowane mogą być tożsamości sportowców funkcjonujących jednocześnie w hiszpańskiej i marokańskiej przestrzeni społecznej.

Nie tylko koszulka. Dlaczego ta historia wywołała taką burzę?

Hiszpański futbol od dawna jest spleciony z kwestiami tożsamości. Barcelona przez lata była silnie związana z katalońską tożsamością, Athletic Bilbao z baskijską, a Real Madryt był wielokrotnie przedstawiany jako symbol hiszpańskiej tożsamości państwowej. Nie oznacza to oczywiście, że każdy zawodnik czy działacz tych klubów reprezentuje określone poglądy polityczne.

Pokazuje jednak, dlaczego nawet pozornie niewielki gest wykonany przez piłkarza może w Hiszpanii nabrać znacznie szerszego znaczenia.

W przypadku Ceuty spotkały się co najmniej trzy kwestie: solidarność z mieszkańcami hiszpańskiej enklawy, kryzys migracyjny na granicy z Marokiem oraz pytanie o to, gdzie kończy się klubowa inicjatywa, a zaczyna osobista decyzja zawodnika.

Real Madryt poparł akcję, ale uznał, że Mbappé, Vinícius i Konaté mają prawo zdecydować, czy chcą w niej uczestniczyć. Barcelona pozostała poza kampanią. Abde zdecydował się założyć koszulkę, a później musiał tłumaczyć swój gest części marokańskich kibiców.

Jedna koszulka stała się więc symbolem znacznie większego sporu. Nie tylko o Ceutę, lecz także o granice wolności zawodników, rolę klubów i miejsce polityki oraz kwestii społecznych we współczesnym futbolu.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.