Kosiniak-Kamysz o resecie konstytucyjnym: zaczynamy konsultacje
Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywał podczas konferencji prasowej w Sejmie, że wprowadzenie zmian w Konstytucji jest konieczne, bo "instytucje w niej opisane przestają działać". Zapewnił, że PSL chce szukać rozwiązania, "które gwarantuje pokój i spokój wewnętrzny".
– Rozpoczynamy konsultacje społeczne, konsultacje obywatelskie. W ciągu najbliższych dni zorganizujemy wysłuchanie publiczne w tym obszarze. Będziemy kontynuować zbiórkę podpisów, a tutaj, w parlamencie, powstanie specjalny zespół, który będzie mógł pracować ze wszystkimi środowiskami politycznymi – przekazał Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że PSL "jest zdeterminowane do tego, żeby przeprowadzić reset konstytucyjny". Jak mówił, "Jest to droga do spokoju społecznego".
Poseł Krzysztof Paszyk (PSL) wyraził nadzieję, że prace parlamentarnego zespołu pomogą znaleźć rozwiązania, które trwale odbudują Trybunał Konstytucyjny.
– Dzisiaj przed Polską stoją znacznie ważniejsze wyzwania związane z bezpieczeństwem niż pogrążanie się w chaosie instytucjonalnym, do którego siłą rzeczy prowadzi sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym – oświadczył Paszyk.
Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15 – osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na trzy, sześć i dziewięć lat.
Do złożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów.
Przedstawiciele Polski 2050, Rozwoju Plus i Konfederacji chcą rozmawiać na temat propozycji PSL. Poparcie wykluczył reprezentant Lewicy Tomasz Trela, sceptyczni są też politycy KO i Centrum. Z kolei według członka PiS Pawła Szrota nie ma o czym rozmawiać, dopóki "uzurpatorzy okupują" Trybunał Konstytucyjny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.