Bukareszt szuka wyjścia z politycznego impasu. Europoseł z misją utworzenia rządu
Po całym dniu czwartkowych rozmów z partiami parlamentarnymi Dan oświadczył, że Muresan uzyskał "najwięcej głosów oddanych przez partie w ramach konsultacji" — choć żadna z proponowanych kandydatur nie zyskała wyraźnej większości poparcia.
— Poza tym, że został zaproponowany przez trzy partie, [Muresan] jest osobą posiadającą doświadczenie w Parlamencie Europejskim, która na przestrzeni czasu negocjowała ważne sprawy, a zatem dysponuje kompetencjami niezbędnymi do pełnienia tej funkcji — powiedział prezydent.
Czytaj nas częściej w Google
Wkrótce po ogłoszeniu tej decyzji Muresan napisał w mediach społecznościowych, że przyjmuje propozycję prezydenta, dodając, że "Rumunia potrzebuje wiarygodnego rządu jak najszybciej".
Polityczny impas trwa
Rumunia pogrążona jest w kryzysie politycznym od kwietnia, kiedy to Partia Socjaldemokratyczna połączyła siły ze skrajnie prawicowym Sojuszem na rzecz Unii Rumunów, aby obalić ówczesnego premiera Ilie Bolojana z powodu jego polityki oszczędnościowej.
Pierwszych dwóch kandydatów Dana na następcę Bolojana nie zdołało zdobyć wystarczającego poparcia partyjnego, by stanąć na czele nowego rządu.
Muresan ma teraz 10 dni na utworzenie rządu i uzyskanie wotum zaufania w parlamencie. Popierają go Partia Narodowo-Liberalna, której jest członkiem, a także Unia Ratujmy Rumunię oraz Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jednak spotkał się z chłodnym przyjęciem ze strony Socjaldemokratów i Sojuszu — dwóch największych partii w rumuńskiej izbie niższej — które mają zastrzeżenia do faktu, że Muresan pełni funkcję europosła.
Przewodniczący Socjaldemokratów, były premier Sorin Grindeanu, napisał w poście na Facebooku, że jest "zaskoczony i rozczarowany" nominacją "człowieka, który zaledwie kilka dni przed tą nominacją prowadził w Brukseli zaciekłą kampanię przeciwko własnemu krajowi, domagając się ograniczenia funduszy europejskich".
Również na Facebooku, używając emoji przedstawiających flagę i róże, lider Sojuszu George Simion napisał: "Nie głosujemy na Niemcy, ani na Francję, ani na [socjaldemokratów]. Tylko na Rumunię".
Muresan jest posłem do Parlamentu Europejskiego od 2014 r., wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej od 2019 r. oraz jednym z czołowych głosów w rozmowach budżetowych UE w Parlamencie Europejskim. Jest współsprawozdawcą w sprawie przyszłych wieloletnich ram finansowych — siedmioletniego budżetu Unii — na lata 2028–2034.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.