Długi szpitala przekraczały 40 milionów złotych, sąd ogłosił upadłość
Szpital w Miastku z wnioskiem o upadłość. Mieszkańcy wyszli na ulice (wideo archiwalne)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ogłosił upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku. Postanowienie zostało wydane 30 września na posiedzeniu niejawnym w VI Wydziale Gospodarczym. Obwieszczenie w tej sprawie opublikowano w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Szpital w Miastku w czasie pandemii walczy jak może o życie mieszkańców
Źródło zdjęcia: TVN24
Na syndyka sąd wyznaczył doradcę restrukturyzacyjnego Dominikę Bączek. To ona jako tymczasowy nadzorca sądowy przygotowywała wcześniej sprawozdanie dla sądu, które złożyła 21 września.
Wierzytelności wobec szpitala można zgłaszać syndykowi do 30 października. Wierzyciele krajowi mają czas do 7 października na wniesienie zaskarżenia postanowienia sądu.
Przypomnijmy, że wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku został złożony 18 sierpnia. Poinformował o tym wówczas burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz. Gmina jest jedynym właścicielem szpitala.
Wójtowicz określał decyzję jako "bardzo trudną, ale niezbędną". Jak podkreślał, "tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom".
Protest ws. szpitala w Miastku
Źródło zdjęcia: TVN24
Szpital z początkiem sierpnia zaprzestał działalności leczniczej, a jego kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia wygasły z mocy prawa. Z szacunkowych danych wynikało, że zadłużenie placówki rosło przez lata i przekraczało 40 mln zł. Gmina nie miała możliwości dalszego finansowego wspomagania szpitala. Placówka zalegała także z płatnościami dla pracowników. Wójtowicz wskazywał na blisko 300 wierzycieli.
Protest ws. szpitala w Miastku
Źródło zdjęcia: TVN24
Przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości ze swoich funkcji zrezygnowali prezes szpitala i rada nadzorcza. Zwolnienia grupowe mają objąć około 180 osób zatrudnionych na umowę o pracę.
Zabiegi pod lupą NFZ
Dodatkowym obciążeniem dla placówki była kara nałożona przez NFZ, sięgająca 13,2 mln zł. Dotyczy ona nieprawidłowości związanych z rozliczaniem zabiegów termolezji wykonywanych przez spółkę neurochirurgów w latach 2024-2025.
Kontrola wykazała, że lekarze wykazywali wykonanie nawet 77 zabiegów w ciągu doby, a dzienne rachunki wystawiane przez zewnętrzną spółkę sięgały 300 tys. zł.
Pacjenci przechodzili kilkuminutowy zabieg w znieczuleniu miejscowym, po którym opuszczali szpital. NFZ wycenia takie świadczenie na około 1,5 tys. zł. Tymczasem w dokumentacji medycznej wpisywano skomplikowane operacje neurochirurgiczne, wymagające pełnej hospitalizacji, przygotowania sali operacyjnej i całonocnej opieki. Za takie świadczenie NFZ płaci ponad 6,5 tys. zł.
Nieprawidłowości mogą dotyczyć nawet 2,5 tys. zabiegów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku.
Pacjenci muszą korzystać z innych placówek
Pacjenci wymagający opieki szpitalnej są kierowani do placówek w Bytowie, oddalonym od Miastka o około 43 km, Kościerzynie (około 79 km), Chojnicach (około 67 km), Słupsku (około 58 km) i Człuchowie (około 54 km).
Nocną i świąteczną opiekę zdrowotną przejął po szpitalu NZOZ Eskulap-Łubno, wybrany 8 września w postępowaniu przeprowadzonym przez Pomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.
Na rozstrzygnięcie czekają konkursy ofert na realizację świadczeń w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz fizjoterapii ambulatoryjnej w Miastku. Postępowania dotyczą poradni onkologicznej, chirurgicznej oraz ginekologiczno-położniczej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.