Politycy Polski 2050 chcieli wyjść z rządu? Posłanka ujawnia kulisy
- Myślę, że to jest kwestia niedojrzałości liderów Polski 2050 - powiedziała posłanka partii Unia Centrum Aleksandra Leo w "Punkcie widzenia Szubartowicza", zapytana o obecną sytuację w partii Szymona Hołowni po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
- To nie jest kwestia tego, czy jest poparcie, czy nie, tylko kwestia braku odpowiedzialności i niedojrzałości - dodała.
Posłanka wyjaśniła, że polega to między innymi na tym, że Hołownia często zmienia zdanie. - To znaczy odchodzi, wraca, zostaje w rządzie, nie zostaje w rządzie. Każdego dnia mamy jakąś praktycznie inną decyzję, w zależności od tego, jaki jest dzień - przekazała.
ZOBACZ: "Sfałszowane wybory". Mocny zarzut posła wobec Pełczyńskiej-Nałęcz
- Naprawdę ciężko za tym nadążyć. To jest bardzo smutne, co się stało z tą partią - oceniła polityczka. - Te sześć lat temu Szymon nas zjednoczył, sprawił, że wszyscy patrzyliśmy w jednym kierunku i za to zawsze będę mu wdzięczna - podkreśliła.
"To bardzo smutne, co się stało z tą partią". Leo o kryzysie w Polsce 2050
- Nie o taką nową jakość w polityce nam chodziło, jaką na przykład reprezentuje poseł Adam Gomoła, który pomimo, że wynajmuje auto od swojej narzeczonej i pobiera za to pieniądze z Kancelarii Sejmu, to w dalszym ciągu pozostaje w klubie parlamentarnym Polski 2050 - powiedziała.
Prowadzący Przemysław Szubartowicz zapytał, czy to znaczy, że nie będzie połączenia ani powrotu Unii Centrum do Polski 2050.
- Takie podchody już były i nasi posłowie, wszyscy, sto procent naszych parlamentarzystów, powiedziało: "nie" - odparła posłanka. - Na pewno nie z Polską 2050, bo nie po to wychodziliśmy, żeby teraz się łączyć - wyjaśniła.
WIDEO: Leo o kryzysie w Polsce 2050. "Niedojrzałość liderów"

Polityczka Unii Centrum zaznaczyła, że są lojalnymi koalicjantami. - Nigdy nie szantażowaliśmy, że wyjdziemy z rządu - dodała.
ZOBACZ: Hołownia uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "Wyrządza mierzalne szkody"
Prowadzący spytał, czy były takie rozważania ze strony Polski 2050. - Tak, pojawiały się takie pomysły, aby wyjść z rządu. Szymon Hołownia snuł takie scenariusze, nikogo do tego nie przymuszał, ale snuł - przekazała Leo.
- Oni nie wyszli, bo kilkanaście osób ma swoje stanowiska w tym rządzie - oceniła.
- Te zapewnienia, że "nie jesteśmy tu po stołki", a na koniec dnia chyba jednak Polska 2050 jest po stołki - podsumowała Leo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.