Co działo się ze zwłokami? Prokuratura przesłuchuje świadków z zakładu
Prokuratura Rejonowa w Jarocinie od pięciu miesięcy prowadzi postępowanie dotyczące podejrzenia o niewłaściwe traktowanie zwłok powierzonych zakładowi pogrzebowemu z powiatu jarocińskiego. Policja, na polecenie śledczych, przesłuchuje byłych i obecnych pracowników firmy. Tymczasem nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Mogło dojść do nieprawidłowości w zakładzie pogrzebowym w okolicach Jarocina
Źródło zdjęć: © pap
Najważniejsze informacje:
- Zawiadomienie oraz dokumentacja fotograficzna, która ma potwierdzać nieprawidłowości, trafiły pod koniec marca do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Jarocinie.
- Śledczy sprawdzają, czy zwłoki były przechowywane poza chłodnią, między innymi w budynku gospodarczym.
- Przed oceną, czy doszło do przestępstwa, i sformułowaniem zarzutów, prokuratura czeka na przesłuchanie wszystkich zaplanowanych świadków.
Postępowanie rozpoczęło się po zawiadomieniu dotyczącym możliwych nieprawidłowości w jednym z zakładów pogrzebowych działających w powiecie jarocińskim. Zgłaszająca osoba przekazała także zdjęcia.
Jak podaje portal jarocinska.pl, fotografie miały przedstawiać zwłoki znajdujące się w pomieszczeniu, gdzie leżały również kartony. Według zawiadomienia obiekt, w którym przechowywano ciała zmarłych poza chłodnią, znajdował się w miejscowości położonej niedaleko Jarocina.
Zeznania dotyczące warunków przechowywania zwłok
Osoba, która wcześniej pracowała w zakładzie, twierdziła, że zwłoki mogły być przechowywane poza chłodnią. – Gdy było zimno, ciała miały leżeć nawet dzień lub dwa w samochodzie. Zdarzało się też, że układano je na betonie, z odkrytą twarzą – relacjonował rozmówca.
Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie rozmawiali z dziennikarzami. Pełnomocnik firmy przesłał natomiast pisemne stanowisko, w którym ocenił, że właściciel zakładu stał się celem nieuzasadnionych ataków i bezpodstawnych zarzutów. Prokuratura podkreśla, że obecnie postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
Śledczy gromadzą materiał dowodowy
Postępowanie jest na etapie przygotowawczym. Policja ma przesłuchać świadków związanych z zakładem pogrzebowym. Po zakończeniu zaplanowanych czynności prokuratura oceni, czy istnieją podstawy do przedstawienia zarzutów.
– Na tym etapie gromadzony jest materiał dowodowy, który pozwoli potwierdzić albo wykluczyć okoliczności opisane w zawiadomieniu. Ostateczna ocena karna będzie możliwa po przesłuchaniu wszystkich zaplanowanych osób. Nikomu nie przedstawiono zarzutów – przekazał prokurator Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Policjanci mają rozmawiać zarówno z kolejnymi byłymi, jak i obecnymi pracownikami zakładu. Dopiero po wykonaniu tych czynności śledczy zdecydują, czy opisane zachowania mogły wypełniać znamiona przestępstwa oraz czy należy komukolwiek przedstawić zarzuty.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.