ESPNSilver: 'No rules issue' with LeBron's helicopter commuteESPN DeportesEl VAR acertó con el gol anulado a Betis-BarçaThe Jerusalem PostIsrael Police says 143 draft evaders were released as IDF failed to meet detention deadlinesDaily MaverickNo excuses — Mantashe must apologise for crude, politically sexist remarks on sexual exploitationInquirerVargas files ‘Basura to Ayuda’ billZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioColliderA Quiet Place's Biggest Cillian Murphy Fan Theory Officially Confirmed by Star [Exclusive]South China Morning Post‘Poster child’: why more Chinese firms have Thailand in their expansion plansAnime News NetworkHikaru Nakamura's Black Night Parade Manga Ends, Teases Major Announcement on December 18BillboardKroger and LG Sued for Allegedly Using Dog-Themed ‘Cheese Tax’ TikTok Song Without LicensesComplete SportsUCL: Lookman Assists As Atletico Draw With Stuttgart, PSG Floor BarcelonaVarietyCostume Designer Sandy Powell to Present Film London Jarman Award – Film News in Brief
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Rój pszczół uwięził go w aucie. "Jak w programie telewizyjnym"

Translate

Nietypowa sytuacja rozegrała się we wtorek w Birkenhead w nowozelandzkim Auckland. Jak podało Newstalk ZB, rój około południa zauważyła Shannon Grange, fryzjerka, pracująca w pobliskim salonie Arvika.

Owady przemieszczały się między bagażnikami kolejnych samochodów, aż zatrzymały się na różowym aucie. Niecodzienny widok przyciągał gapiów, ale osoba znajdująca się w oblepionym pszczołami samochodzie... spała. Kierowca postanowił zdrzemnąć się w oczekiwaniu aż owady dadzą mu spokój - opisywała kobieta. 

Nowa Zelendia. Pszczoły oblepiły samochód

Widowisko przyciągało kolejnych obserwatorów. Grange próbowała nakłonić kierowców do zamknięcia okien, ale ciekawość brała górę. -Prosiłam wszystkich, żeby podnieśli szyby, ale je ciągle opuszczali, żeby robić zdjęcia - relacjonowała.

ZOBACZ: 10-metrowy rekin u wybrzeży Morza Śródziemnego. Nagranie mrozi krew


Świadek podkreślała, że pszczoły zachowywały się spokojnie. Nie było doniesień o nikim, kto zostałby użądlony. Część owadów zginęła jednak pod kołami przejeżdżających pojazdów. - To dziwne. Naprawdę, jak z programu telewizyjnego - oceniła Grange.

To kolejna taka sytuacja w Auckland w ostatnich tygodniach. Pod koniec września tysiące pszczół zgromadziły się przy tablicy kierunkowej na skrzyżowaniu Queen Street i Wellesley Street West, naprzeciwko teatru The Civic.

Na miejscu pracowało czterech miejskich strażników, którzy kierowali pieszych inną drogą. Zawiadomiono również Auckland Beekeepers Club, a po rój skierowano pszczelarza. Jak wyjaśniał wówczas koordynator klubu Bryan Lang, po umieszczeniu królowej w przygotowanym pojemniku pozostałe pszczoły podążają za nią.

Dlaczego pszczoły obsiadają samochody? "To może trwać od kilku godzin do kilku dni"

Choć dla przechodniów taki widok może być zaskoczeniem, dla pszczelarzy pora pojawienia się roju jest zupełnie naturalna. Na południowej półkuli trwa wiosna. Auckland Beekeepers Club wskazuje, że od września do grudnia przypada okres najczęstszego występowania rójek. Cieplejsza pogoda i wydłużający się dzień sprzyjają rozwojowi rodzin pszczelich.

Jak wyjaśnia Franklin Beekeepers Club, rójka jest naturalnym sposobem rozmnażania się rodziny pszczelej. Gdy w ulu przybywa owadów, dotychczasowa królowa opuszcza go z częścią pszczół. W starej siedzibie pozostaje część rodziny, która będzie miała nową królową.

Po odlocie owady skupiają się wokół swojej królowej, chroniąc ją i utrzymując odpowiednią temperaturę. W tym czasie pszczoły zwiadowczynie poszukują miejsca na nowy dom. Taki postój może trwać od kilku godzin do kilku dni. Rój osiada między innymi na gałęziach, krzewach czy słupkach ogrodzeniowych.

Organizacja Honey and Bees New Zealand podaje, że podczas rójki królowej może towarzyszyć od 5 tys. do 20 tys. robotnic. Owady potrafią zatrzymywać się również w nietypowych miejscach.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.