Dziennikarze Onetu o procesie z Karolem Nawrockim. "Pełnomocnicy prezydenta próbowali opóźnić sprawę"
Nawrocki mógł pozwać dziennikarzy w trybie wyborczym, co oznaczałoby szybki wyrok, jeszcze przed wyborami. Ale tego nie zrobił — zdaniem autorów tekstu obawiał się decyzji sądu, która mogła mu utrudnić zwycięstwo. Za to jeszcze przed wyborami ogłosił, że składa przeciwko dziennikarzom dwa pozwy — cywilny i karny. To sprawa cywilna właśnie ruszyła.
Decyzją sądu proces toczy się za zamkniętymi drzwiami, choć wczoraj Onet wnioskował, aby rozprawy była otwarte. Sąd odrzucił ten wniosek — uznał, że otwarty proces mógłby naruszyć dobra osobiste Nawrockiego. Takie stanowisko poparli prawnicy reprezentujący prezydenta.
Czytaj nas częściej w Google
— Pełnomocników prezydenta bardzo interesowała lista świadków przed tym procesem. My oczywiście zaprezentowaliśmy ją przed sądem i będziemy podtrzymywać to, co napisaliśmy — wskazuje Andrzej Stankiewicz w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.
Poniżej przeczytasz dalszą część tekstu i obejrzysz cały program w wersji wideo
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.