PunchArmy sends 600 soldiers to India for trainingESPNWhat worked -- and what didn't -- in 12 NBA season debutsInquirerLOOK: Paolo Duterte files libel raps vs Matibag, GMAESPN DeportesMaxey y Sixers remontan 29 puntos para vencer a CavaliersBollywood HungamaZee Studios sets February 5, 2027 release for Omung Kumar’s Silaa, starring Harshvardhan RaneThe Jerusalem PostIDF soldier indicted for firing on Palestinian vehicle, seriously wounding 18-year-old womanDaily MaverickBHEKISISA: SA’s regulators are struggling to keep up with black market weight-loss jabsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVariety‘Big Boys Don’t Cry’ Review: Masculinity and Its Constructs Are Explored in a Revealing Docu-Fiction Study of Egyptian BodybuildersSCMP ChinaWhat Beijing’s two-to-one shipbuilding lead means for the US in war over TaiwanRolling StoneLos Tigres del Norte to Headline Voto Latino’s Rally in Texas Ahead of Midterm ElectionsDeadlineInternational Insider: Turmoil At Netflix; MIA Market Report; Patrick Brammall Interview
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 23, 2026

"Nie pożałują pieniędzy". Kreml ruszy na ratunek serbskiemu przywódcy

Translate
  • W październiku w Serbii odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne, które budzą zainteresowanie w Europie i na Kremlu.

  • Według analizy rosyjskiego opozycjonisty, Kreml gotów jest przeznaczyć znaczne środki na utrzymanie Serbii w swojej strefie wpływów i wspieranie Aleksandara Vucicia.

  • Eksperci podkreślają, że obecna polityka Serbii to balansowanie między Rosją, Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi i Chinami, a celem Rosji jest utrzymanie kraju w geopolitycznym zawieszeniu.

Listopad 2024 roku. Na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie dochodzi do katastrofy budowlanej, w której ginie 16 osób, a kilka zostaje rannych. Tragedia wyprowadza na ulice tysiące osób, głównie młodych ludzi, którzy domagają się natychmiastowych zmian na najwyższych szczeblach władzy.

Choć początkowo rząd stara się wyciszyć sprawę, protesty się nie kończą.

Fala niezadowolenia w społeczeństwie doprowadza do dymisji premiera Miloša Vučevicia. To jednak nie wystarczy. Stała presja doprowadza w końcu prezydenta Aleksandara Vučicia do ogłoszenia decyzji o przedterminowych wyborach parlamentarnych.

Te mają odbyć się 25 października. Sam Vučić nie zamierza jednak wycofać się z polityki. Tworzy listę wyborczą "Aleksandar Vučić - Zjednoczona Serbia", z którą będzie starał się wygrać walkę o utrzymanie władzy.

Konkuruje z nią tzw. lista studencka, czyli koalicja partii opozycyjnych, której przewodzi naukowiec Ilija Srdanović.

Wybory w Serbii. Rosyjski opozycjonista o zaangażowaniu Kremla

Masowe protesty i przedterminowe wybory stają się ważnym tematem w całej Europie.

Serbia jest jednym z niewielu krajów, które otwarcie współpracują z Federacją Rosyjską. Aleksandar Vučić jeździ do Moskwy, spotyka się z Władimirem Putinem i chętnie wspomina o bliskich relacjach łączących oba kraje.

Problemem dla Moskwy może być jednak wspomniana zjednoczona "lista studencka", której przedstawiciele opowiadają się za zdecydowaną zmianą kursu w kierunku Zachodu.

Czy Kreml, podobnie jak w przypadku m.in. Mołdawii, będzie chciał na ostatniej prostej zaangażować się w serbską elekcję?

Zdaniem rosyjskiego opozycjonisty Giennadija Gudkowa, jest niemal pewne, że dla rosyjskich decydentów sytuacja w Serbii jest aktualnie jednym z priorytetów.

- Nie pożałują na to pieniędzy. Serbia, przynajmniej na tę chwilę, pozostaje jednym z niewielu sojuszników Rosji. I to zmusza ich do poświęcenia uwagi sytuacji w tym kraju. Serbia jest dla Rosji łącznikiem z Europą. Dlatego całkowicie oczywiste jest, że zostaną przeznaczone znaczące zasoby, pieniądze i inne siły wpływu - twierdzi w rozmowie z Interią Gudkow.

Rosyjski opozycjonista zwraca również uwagę na samego Vučicia. Jego zdaniem, nawet jeśli na Kremlu chciano by postawić na bardziej prorosyjskiego kandydata, to obecnie jest to najlepszy wybór, dający pewność zachowania status quo.

- Mimo pewnych odchyleń od głównej linii Kremla, Vučić wciąż pozostaje wiernym sojusznikiem Putina. Przykładowo jednoznacznie broni idei nieprzyłączania się do sankcji przeciwko Rosji. Kraj jest przez cały czas otwarty dla Rosjan. Na pewno będą wspierać Vučicia, szczególnie przed samymi wyborami - podkreśla.

Serbia. Marko Babić o "polityce wielowektorowej" Vučicia

Zaangażowanie Kremla w wybory w Serbii zauważa także dr hab. Marko Babić.

Wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego zwraca jednak uwagę, że Serbia nie jest krajem jednoznacznie stającym po stronie Federacji Rosyjskiej. Pozostaje jej partnerem, ale polityka władz jest zdecydowanie bardziej zawiła.

- Serbia pod rządami Aleksandara Vučicia stanowi pole rywalizacji o wpływy między Rosją, Chinami, Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Sam Vučić nie pozostaje jednak bezwzględnie uległy wobec żadnego z tych graczy - wyjaśnia w rozmowie z Interią.

- Prowadzi deklarowaną i faktyczną politykę wielowektorową. Kupuje zachodnie uzbrojenie (np. francuskie myśliwce Rafale), zabiega o inwestycje z UE i Chin, a także zgadza się na pośredni eksport serbskiej amunicji do Ukrainy - dodaje.

Co zatem pozytywnego w tym układzie widzi Kreml i dlaczego Vučić tak ochoczo wybiera się na spotkania w Moskwie? Zdaniem eksperta obecny układ panujący w kraju jest optymalny dla wszystkich zainteresowanych stron.

- Kreml wie, że dysponuje silnymi lewarami: kontrolą sektorów energetycznych, prorosyjskimi sentymentami w serbskim społeczeństwie oraz kluczowym w kontekście Kosowa, prawem weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Rosja kształtuje tutejszy klimat polityczny także poprzez presję informacyjną, dzięki obecności Russia Today i innych prorosyjskich mediów - słyszymy.

- Dla Vučicia szczególnie cenne jest wsparcie Moskwy w promowaniu narracji o przygotowywanej "kolorowej rewolucji", używanej przeciwko masowym protestom społecznym i studenckim, co ułatwia obozowi władzy dyskredytowanie opozycji. Jednocześnie skrajnie prorosyjskie ugrupowania nie mają struktur zdolnych do przejęcia władzy, służą Moskwie głównie jako narzędzie nacisku, ograniczając Vučiciowi pole do ustępstw na rzecz Zachodu - podkreśla dr hab. Marko Babić.

Jaki jest zatem główny cel Kremla na nadchodzące wybory w Serbii? Rozmówca Interii nie ma wątpliwości, że idealnym rozwiązaniem jest utrzymanie stanu, który widzimy obecnie.

- Celem Kremla pozostaje utrzymywanie Serbii w stanie geopolitycznego zawieszenia, uniemożliwiające jej pełną integrację ze strukturami euroatlantyckimi. Ponowny wybór Vučicia oznaczałby kontynuację dotychczasowej linii politycznej, utrzymania Serbii w roli balansu oraz swoistego rosyjskiego przyczółka na Bałkanach - podsumowuje.

Nawrocki: Nie pozwolę, aby Tusk brał kierowców za zakładników INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.