ESPN DeportesFlick anuncia baja de Raphinha y confirma dos titularesESPNLegendary coach, Hall of Fame TE Ditka dies at age 86InquirerLRT-1 operator to upgrade PITX station for better passenger flowThe Jerusalem PostA casualty of war: Israel's breathtaking historical site remains out of reach after October 7Daily MaverickCricket: Anrich Nortje’s impressive Test cricket return hands Proteas narrow advantage over AussiesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFDeadlineDanny Boyle Says ‘28 Years Later: Part III’ Is Currently On The “Back Burner”Radio TimesTop 10 Picks of the Week – Sunday 11 OctoberBBC NewsLib Dem MP quits frontbench job over Ed Davey's leadershipCBS NewsHurricane Isaias becomes Category 3 storm as it threatens northern Gulf CoastGolem.dePornhub und Youporn: Oberverwaltungsgericht lehnt Sperren gegen Pornoseiten abDW EnglishFranco-German relations: Steinmeier and Macron say their farewells and create a new momentum for Europe
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Wyrok jest, kary nie ma. Czy Agnieszka Z. zachowa prawo wykonywania zawodu?

Translate

Agnieszka Z. została prawomocnie skazana na pięć lat więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły trzy osoby. Kary nie odbywa, bo jej stan zdrowia ma na to nie pozwalać. Jednocześnie została jednak lekarzem-dentystą. Jest więc zbyt chora, by siedzieć, ale dość zdrowa, by leczyć ludzi. Samorząd lekarski, który ma ponownie ocenić, czy kobieta może wykonywać zawód, nie poznał nawet opinii lekarskiej, na podstawie której odraczano karę.

  • Prawomocny wyrok nie został wykonany. Najpierw karę odroczono, by Agnieszka Z. mogła dokończyć staż, później powodem stał się jej stan zdrowia.
  • W czasie odraczania kary została lekarzem dentystą. Okręgowa Izba Lekarska przyznała jej pełne prawo wykonywania zawodu, nie wiedząc o prawomocnym wyroku. Dziś przyznaje, że gdyby o nim wiedziała, ocena mogłaby być inna.
  • Między instytucjami powstała luka. Sąd nie przekazał Izbie informacji o wyroku, Izba nie może uzyskać opinii o stanie zdrowia skazanej. 20 października samorząd lekarski ma ponownie zająć się sprawą.

8 maja 2021 r. 22-letnia wówczas studentka stomatologii prowadziła jeepa ulicą 11 Listopada w Aleksandrowie Łódzkim. W miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, jechała około 120 km/h. Zderzyła się czołowo z dwoma motocyklami. Zginęło troje ludzi: 40-letni Przemek, mąż i ojciec trójki dzieci, oraz Tomek i Beata, którzy osierocili dziecko. Biegli ustalili, że przy jeździe zgodnej z przepisami do wypadku mogło nie dojść.

Sąd skazał Agnieszkę Z. na pięć lat bezwzględnego więzienia, siedem lat zakazu prowadzenia pojazdów i obowiązek zapłaty 175 tys. zł. Wyrok został prawomocnie utrzymany. Wydawało się więc, że sprawa jest zakończona. Nie była.

Bezkarność

Latem 2025 r. wykonanie kary zostało wstrzymane, a następnie odroczone, początkowo po to, by skazana mogła dokończyć staż lekarski. Staż zakończył się 30 września. Kilka dni później Agnieszka Z. złożyła wniosek o wpis na listę lekarzy.

14 października otrzymała pełne prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty. A w grudniu pojawiło się kolejne odroczenie kary – tym razem związane z opinią psychiatryczną.

I tutaj zaczyna się najbardziej niezrozumiała część tej historii. Nie wiadomo, co zawiera opinia. Nie może się z nią zapoznać nawet… samorząd lekarski, który ma ocenić, czy skazana może wykonywać zawód.

Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi twierdzi zresztą, że nie wiedziała też o prawomocnym wyroku, który usłyszała jej członkini – dowiedziała się o nim w czerwcu 2026 r. z mediów. Gdy rok temu przyznawała Agnieszce Z. prawo wykonywania zawodu, nie wiedziała, że kobieta została skazana na pięć lat więzienia za śmierć trzech osób. Dziś przedstawiciele samorządu lekarskiego przyznają, że gdyby OIL znała tę informację, inaczej oceniłaby przesłanki etyczne do wykonywania zawodu przez kobietę.

Mur milczenia

Powstaje więc paradoks. Sąd w wyroku wskazał, że ryzyko utraty prawa wykonywania zawodu może być konsekwencją skazania i należy się z tym pogodzić. Jednocześnie informacja o wyroku nie trafiła do instytucji, która o tym prawie decyduje. Potem Izba próbowała tę informację zdobyć od kolejnych organów sądowych. Bezskutecznie.

Kolejne pisma odbijały się jak od ściany. We wrześniu Sąd Najwyższy przekazał Izbie wyroki, ale nie opinię psychiatryczną. Powód odmowy jej udostępnienia pozostaje niejasny.

Luki w systemie

Tymczasem pytanie jest proste: jeśli stan zdrowia skazanej jest na tyle zły, że nie pozwala jej odbywać kary, to czy pozwala jej jednocześnie leczyć ludzi? I kto ma to sprawdzić, skoro instytucja odpowiedzialna za ocenę zdolności do wykonywania zawodu nie może zobaczyć dokumentu dotyczącego tego właśnie stanu zdrowia?

To nie jest już wyłącznie historia Agnieszki Z. To historia o systemie, w którym każda instytucja ma własną procedurę i nie mogą się one spotkać. W szczelinę między nimi wpadła cała sprawa. 20 października Okręgowa Izba Lekarska ma ponownie zająć się sprawą przyznania Agnieszce Z. prawa wykonywania zawodu. To będzie próba zamknięcia przynajmniej jednej z luk w systemie.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.