Gibała pozywa Piątkowską. Spór kandydatów przenosi się do sądu

Monika Piątkowska zarzuciła Łukaszowi Gibale, że w większości przypadków wstrzymywał się od głosu jako radny, a jego sztab przedstawił szczegółowe statystyki z około 10 tys. głosowań.
Spór między kandydatami na prezydenta Krakowa przenosi się do sądu, gdzie Gibała domaga się sprostowania wypowiedzi Piątkowskiej oraz wpłaty 10 tys. zł na fundację wspierającą Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.
Druga tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października, a udział wezmą Łukasz Gibała i Monika Piątkowska po wcześniejszym odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzy pozew w trybie wyborczym złożony przez komitet Łukasza Gibały.
Wniosek jest reakcją na słowa kandydatki na prezydenta miasta Moniki Piątkowskiej, która podczas debaty stwierdziła, że po przeanalizowaniu głosowań jej konkurenta z okresu sprawowania przez niego mandatu radnego wynika, iż w większości przypadków wstrzymywał się on od głosu.
Łukasz Gibała pozywa Monikę Piątkowską. Chodzi o głosowania
Zdaniem Łukasza Gibały jest to nieprawda, a sama wypowiedź podważa jego kompetencje, decyzyjność oraz wiedzę.
Pełnomocnicy Gibały poinformowali, że przygotowali wyliczenia obejmujące wszystkie lata jego zasiadania w radzie miasta, łącznie obejmujące ok. 10 tys. głosowań, z których wynika, że sytuacje, w których wstrzymał się on od głosu, w jednym roku wyniosły maksymalnie 20 proc., a w pozostałych latach nie przekraczały 10 proc.
Zdaniem przedstawicieli Gibały postępowanie będzie "statystyczne" - jego celem będzie udowodnienie, że głosowania, w których wstrzymał się on od głosu, nie stanowiły "większości".
Oprócz sprostowania w mediach społecznościowych, telewizji i prasie, domagają się również wpłaty 10 tys. zł na rzecz fundacji, która wspiera Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.
Senator Monika Piątkowska pytana podczas konferencji prasowej o komentarz do tej sprawy, odpowiedziała, że odniesie się po jej zakończeniu.
Kraków. Spór Gibały i Piątkowskiej po debacie w Polsat News
Zaskarżone słowa padły w trakcie debaty w programie "Śniadanie Rymanowskiego" w Polsat News 20 września. Monika Piątkowska powiedziała wówczas, że przeglądnęła sposób głosowania Łukasza Gibały podczas dwóch kadencji w radzie miasta, stwierdzając, że "w większości jest to głosowanie - wstrzymuję się".
Piątkowska dodała: "panie radny, prezydent miasta Krakowa nie będzie mógł się wstrzymywać od głosu - decyzyjność, i współpraca, i wiedza będą fundamentalnymi kompetencjami prezydenta miasta, który obejmuje funkcje w niezwykle trudnym momencie".
W odpowiedzi Łukasz Gibała powiedział, że "jak opcja rządząca przedstawia takie uchwały, gdzie wrzuca do jednego worka rzeczy dobre i złe, to nie zostaje nic innego, jak się wstrzymać".
Kolejny proces wyborczy przed drugą turą w Krakowie
To kolejny proces w trybie wyborczym w związku z wyborami prezydenta Krakowa. W miniony piątek Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnił pozew złożony w tym trybie przez komitet wyborczy Moniki Piątkowskiej i nakazał jej kontrkandydatowi Łukaszowi Gibale sprostowanie wypowiedzi dotyczącej współpracy z radnymi KO. Postanowienie jest nieprawomocne.
11 października w Krakowie odbędzie się druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senatorka Koalicji Obywatelskiej, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.
"Polityczny WF": Dlaczego referendum w stolicy upadło? Padła kontrowersyjna tezaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.