"Ciało mamy już pojechało". Zwłoki pacjenta warte są jeden grosz
"Zainteresujcie się przypadkami, gdy szpital nie ma własnej chłodni, a zwłoki pacjentów wkrótce po śmierci trafiają do prywatnej firmy bez wiedzy ich rodzin" — napisał do nas czytelnik z Łodzi, który nie zastał ciała własnej matki na oddziale, gdzie zmarła. W ten sposób trafiliśmy na umowy z wyceną zwłok "0,0108 zł brutto".
Dyrektorka innego z łódzkich szpitali o kontrakcie z firmą pogrzebową, która odbiera i przechowuje ciała po zgonach: "Za wykonanie przedmiotu umowy zamawiający płaci wykonawcy wynagrodzenie w wysokości 0,0108 zł brutto za jednego zmarłego pacjenta".
Prezes Federacji Przedsiębiorców Polskich w piśmie do Ministerstwa Zdrowia o "symbolicznych cenach" w kontraktach: "Chodzi o uzyskanie uprzywilejowanego dostępu do osób odpowiedzialnych za zorganizowanie pochówku, zwykle rodzin zmarłych".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.