Burza szalała od Szkocji po Bałtyk. Nie żyją dwie osoby
Burza Boelo przyniosła wysokie fale w angielskim Maryport
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Astrid Dalum
Burza Boelo, nosząca także nazwę Manja, w niedzielę objęła swoim zasięgiem ogromną część Europy. Ostrzeżenia przed deszczem i silnym wiatrem były w mocy od Wysp Brytyjskich po wybrzeża Bałtyku. W Polsce szczególnie silnie wiało na Wybrzeżu, ale sporo pracy mieli także strażacy z południa kraju.
Wielka Brytania. Zginęły dwie osoby
Przez większość dnia silny wiatr zagrażał mieszkańcom Wysp Brytyjskich. Stacja BBC podała, że burza przyczyniła się do śmierci dwóch osób. W okolicach miasta Castle Douglas w Szkocji wiatr przewrócił drzewo, które upadło na 60-letniego mężczyznę. Do śmiertelnego wypadku doszło także w Londynie, gdzie drzewo przygniotło samochód. Kierowca zmarł na miejscu.
Lokalne media informowały także o innych groźnych wypadkach. W londyńskiej dzielnicy Streatham wiatr powalił rusztowanie, które przygniotło dwie osoby. Poszkodowani trafili do szpitala. Dwie kobiety zostały ranne, gdy w miejscowości Aberfeldy w Szkocji przewróciło się na nie drzewo. Silny wiatr spowodował także przerwy w dostawach prądu - w niedzielę wieczorem nie miało go ponad 90 tysięcy gospodarstw domowych.
Burza spowodowała utrudnienia na szkockich lotniskach. Problemy dotknęły portów lotniczych w Glasgow, Edynburgu, Inverness i Aberdeen. Lotnisko w Edynburgu, gdzie odwołano 81 lotów, poinformowało, że od momentu ogłoszenia ostrzeżeń pogodowych 11 lotów zostało przekierowanych na inne lotniska, niekiedy dość odległe. Lot z Faro w Portugalii ostatecznie wylądował w norweskim Oslo.
>>> CZYTAJ TEŻ: Niezwykły widok na plaży w Świnoujściu
Odwołane loty i chaos na kolei
Boelo spowodował spore utrudnienia także w kontynentalnej Europie. Niemiecka telewizja NDR podała, że w nocy z niedzieli na poniedziałek w niektórych miastach doszło do podtopień. Woda zalała wybrzeża miast Cuxhaven i Wilhelmshaven. Utrudnienia wystąpiły także w Hamburgu w okolicach słynnego targu rybnego - straż pożarna musiała odholować stamtąd kilka samochodów, które porwała wezbrana woda.
Problemy sprawiał także silny wiatr. W okolicach Stade w Dolnej Saksonii pociąg podmiejski najechał na powalone na tory drzewo. Nikt nie został ranny, ale 155 pasażerów musiało czekać około dwóch godzin, by kontynuować podróż. Ponadto w niedzielne popołudnie na Zatoce Kilońskiej na Bałtyku wywrócił się statek. Służby podjęły z morza jedną osobę.
Wysokie fale zanotowano także w wielu innych miejscowościach wzdłuż wybrzeża Morza Północnego, na przykład duńskim Hvide Sande. Poważne utrudnienia zanotowano na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Jak poinformował rzecznik portu w rozmowie z niderlandzką agencją prasową ANP, dziesiątki lotów zostały odwołane lub opóźnione.
Zalane ulice miasteczka Hvide Sande w Danii
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/Astrid Dalum
>>> CZYTAJ TEŻ: Boelo dotarła do Norwegii. Paraliż ruchu promów i przerwy w dostawach prądu
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.