Polityczne łowy PiS u Morawieckiego. Wskazują nazwiska
– "Koledzy" z PiS próbują prośbą i groźbą – potwierdza jeden z polityków Rozwoju Plus. To może być próba osłabienia stowarzyszenia przed planowanym kongresem samorządowym w najbliższy weekend. – To się nie uda – twierdzą "rozwojowcy". Ale polityczne łowy trwają.
W ostatnich dniach PiS-owi udało się przeciągnąć na swoją stronę dwie osoby z Rozwoju Plus z Lubelszczyzny – posła Sławomira Skwarka i radnego Marcina Jakóbczyka. Obaj rozmawiali z Jarosławem Kaczyńskim. Kulisy tych wolt opisywaliśmy w Wirtualnej Polsce.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
"Po tym, jak Morawiecki dogadał się z koalicją Tuska w sprawie poparcia na wicemarszałka Marcina Horały, dla posła Sławomira Skwarka to było za dużo. Wrócił do PiS. Witaj w domu Sławku!" – napisał poseł PiS Kacper Płażyński, jeden z czołowych krytyków Morawieckiego i Horały w PiS.
Tak też przedstawiają to politycy PiS: ludzie będą odchodzić od Morawieckiego, bo nie zaakceptują "konszachtów z Tuskiem" (na które nie ma dowodów).
– Pewnie dostali propozycje "nie do odrzucenia". A mówiąc wprost: czymś ich przekupiono lub zagrożono. Tak działa Nowogrodzka – twierdzi człowiek z Rozwoju Plus. Poseł Skwarek i radny Jakóbczyk nie potwierdzają. Szybko jednak dali się "skusić" przez macierzystą partię. W kuluarach mówi się, że skuszono ich m.in. miejscami na listach wyborczych czy gwarancją pracy. – Zdradzili podwójnie, kiepsko to o nich świadczy – zauważa jeden z naszych rozmówców.
Polityk PiS nieoficjalnie zapowiada, że to początek odejść od "rozłamowców", jak nazywani są w formacji Kaczyńskiego politycy i działacze Rozwoju Plus. – Niektórzy mają dość, czują się oszukani, chcą wrócić do PiS – twierdzi inny z posłów PiS. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak mówi Wirtualnej Polsce: – Morawiecki, rozbijając PiS, działa na rzecz Tuska.
Jak słyszymy nieoficjalnie, to m.in. właśnie Błaszczak ma starać się przeciągnąć na stronę PiS niektórych parlamentarzystów Rozwoju Plus. Czy to się uda? – Akurat nad Skwarkiem mocno pracował Przemek Czarnek. Ale Błaszczak też dzwoni, rozmawia – zauważa jeden z rozmówców.
"Efekt Horały" i strach przed wyborcami
Politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach z dziennikarzami przekonują, że wkrótce w Rozwój Plus uderzy "efekt Horały". Na czym ma polegać?
M.in. na tym, że potencjalni zwolennicy stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego – wyborcy prawicy – uznają, że głosowanie wspólnie z partią Donalda Tuska czy Lewicą za kandydatem na wicemarszałka Sejmu – czyli wspomnianym Marcinem Horałą – "to już przegięcie". A także na tym, że do PiS będą wracać kolejni członkowie Rozwoju Plus.
Ludzie z PiS zaatakowali Rozwój Plus po piątkowych głosowaniach w Sejmie. – Obrzydzają nas wśród wyborców – słychać w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego.
Polityk PiS: – To, że rozłamowcy wybrali sobie wicemarszałka z namaszczeniem i z głosami Tuska, to dla naszych wyborców, nawet tych wahających się, za dużo. Zdrada, polityczna zbrodnia, gorzej niż błąd.
Sam Jarosław Kaczyński dał sygnał do ataku, twierdząc, iż Morawiecki "układa się z Tuskiem" (co nie jest prawdą). Jak napisał: "Długo się zastanawiałem, dlaczego M. Morawiecki rozbił PiS. Dziś już wiemy, że oprócz osobistych ambicji celem było rozpoczęcie rozmów z Tuskiem".
To samo powtarzali inni: "Dla niektórych z Rozboju+ najważniejsze są apanaże i funkcje... Zapomnieli o wartościach i zasadach. Zamiast Tuska rozliczać, układają się z nim" – pisał rzecznik PiS Rafał Bochenek. "Mateusz Morawiecki i Rozwój Plus chcą być bliżej Koalicji 13 grudnia" – stwierdził Tobiasz Bocheński (zamieszczając wygenerowane przez AI grafiki uderzające w Horałę i Morawieckiego).
Włączali się kolejni politycy PiS: "Stowarzyszenie Rozłam Plus podjęło z Donaldem Tuskiem i Włodzimierzem Czarzastym grę, by pozbawić PiS prawa do wicemarszałka. Takie są fakty. Niedługo trzeba było czekać, by maski opadły. Ekipa Mateusza Morawieckiego wybrała drogę opozycji koncesjonowanej. Szkoda" – stwierdził Sebastian Kaleta.
A poseł Andrzej Śliwka ocenił: "Miała być nowa jakość w polityce, a jest rozbijanie prawicy i dogadywanie się z koalicją 13 grudnia. To smutny dzień dla prawicy, gdzie kolejny raz stołki i limuzyny wygrały z przyzwoitością".
Takich wpisów było znacznie więcej. Morawieckiego atakowali wszyscy najważniejsi politycy PiS: od dawnych ziobrystów po kandydata tej partii na premiera.
A Kaczyński nawoływał do powrotów do PiS: "To przykre, ale ta sytuacja wiele wyjaśnia wyborcom: Konfederacja dopuszcza koalicję z Tuskiem, a M. Morawiecki już się z nim układa. Więc czas na powrót do Prawa i Sprawiedliwości! Jedynej siły, która może powstrzymać Tuska!" – wskazał prezes.
"PiS zajmuje się tylko nami"
Liderzy stowarzyszenia komentują to tak: – PiS zajmuje się tylko nami.
I mówią: "to obrzydliwy spin", który ma podkopać formację Morawieckiego przed kongresem samorządowym planowanym na 26 września. W Tomaszowie Mazowieckim ma zebrać się ponad 600 samorządowców. – Specjalnie będą kłamać, że ktoś od nas odchodzi, że się rozpadamy. To jest bzdura. Niech spojrzą na swoje sondaże, bo suwpolizacja PiS-u prowadzi do dramatycznych wyników – komentuje człowiek związany z Rozwojem Plus.
W badaniu United Surveys dla WP PiS notuje nieco ponad 17 proc. Formacja Morawieckiego ledwo przekracza próg wyborczy (choć nie jest jeszcze nawet partią).
Mimo to politycy PiS przekonują, że wkrótce (po pośle Skwarku, a wcześniej pośle Lorku i kilku radnych) do partii wrócą kolejni. Pojawiają się nawet nieoficjalnie nazwiska kilku parlamentarzystów do "przeciągnięcia" z Rozwoju Plus na stronę ugrupowania Kaczyńskiego (wedle rozmówców z PiS). To ci, którzy rzekomo "mieli sobie zdać sprawę z sytuacji", czy "bagna, w które wdepnęli". Podkreślmy: to wyłącznie twierdzenia polityków PiS (którzy nas Sławomirem Skwarkiem "pracowali" od wielu tygodni).
Do powrotu do PiS ma być namawiany m.in. Piotr Uściński. Inne nazwiska, które przewijają się w kuluarach PiS-u? Andrzej Kryj, Wiesław Krajewski, Ryszard Bartosik. A także posłanki: Elżbieta Duda, Anna Cicholska czy Anna Kwiecień. Wszyscy zaprzeczają.
"Jestem członkiem Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus. Od momentu skreślenia mnie z listy członków Prawa i Sprawiedliwości pozostaję bezpartyjna – przekazała nam Elżbieta Duda. Jak podkreśliła, "nie było i nie ma rozmów na temat jej powrotu".
Również posłanka Anna Kwiecień zaprzeczała spekulacjom o powrocie do PiS. Zapewniła, że żadne rozmowy w tej sprawie się nie toczą. "Od momentu usunięcia mnie z PiS nie przynależę do żadnej partii. Jestem członkiem Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus" – przekazała nam.
Anna Cicholska informuje: "Zostałam wyrzucona razem z grupą koleżanek i kolegów. Jestem w klubie parlamentarnym Rozwój Plus."
Ludzie z Rozwoju Plus twierdzą, że nie mają informacji, by ktoś miał odchodzić. – To do nas będą dołączać kolejne osoby, co dzieje się zresztą codziennie. Wiele osób z PiS też ma już dość PiS – słyszymy.
Mariusz Błaszczak odpowiada w rozmowie z WP: – Oni są sfrustrowani. Dlatego są tak agresywni wobec PiS. Mieli iść do centrum, zwiększając pulę poparcia, a okazuje się, że żerują wyłącznie na PiS. Poparcie dla nich to katastrofa. Mają sprawczość tylko wtedy, gdy poprze ich Tusk. Tylko co z tego wynika?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.