"Cios w plecy". Czy Polska mogła się oprzeć nawałnicy ZSRR? [WYJAŚNIAMY]
- Dlaczego Stalin zaatakował Polskę 17 września 1939 r.
- Jakimi siłami dysponowała Armia Czerwona
- Czy Polska była przygotowana na wojnę z ZSRR
- Dlaczego marszałek Rydz-Śmigły nakazał unikanie walk z Sowietami
- Co wydarzyło się na zajętych przez ZSRR ziemiach
W nocy z 16 na 17 września polski ambasador w Moskwie Wacław Grzybowski został wezwany do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych. Jak później wspominał na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, w środku nocy otrzymał telefon z informacją, że ma stawić się o godz. 3 nad ranem. Na miejscu przyjął go zastępca komisarza spraw zagranicznych Władimir Potiomkin, który odczytał mu sowiecką notę.
Czytaj nas częściej w Google
— Byłem przygotowany na złe wiadomości, ale te, które na mnie czekały, były jeszcze gorsze — wspominał Grzybowski.
W nocie sowiecki rząd stwierdzał, że państwo polskie "przestało istnieć", a Armia Czerwona ma wkroczyć na jego terytorium. Grzybowski odmówił przyjęcia dokumentu. — Zaprotestowałem gwałtownie przeciwko kłamstwu i kategorycznie odmówiłem przyjęcia noty — relacjonował.
Domena Publiczna/wikimedia
Wacław Grzybowski
Ambasador opuścił komisariat około godz. 4.30. Niedługo później Armia Czerwona przekroczyła polską granicę.
Dla Polski był to drugi cios w ciągu niespełna trzech tygodni wojny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.