Brutalny atak w Warszawie. Kierowca Porsche pobił kobietę i uciekł
Do zdarzenia doszło na ul. Czerniakowskiej, tuż przed skrzyżowaniem z aleją Witosa. Jak poinformowała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, mężczyzna prowadzący Porsche jechał zygzakiem, czym stwarzał zagrożenie dla innych kierowców. Na jego zachowanie zareagowało małżeństwo podróżujące srebrną Toyotą, które zwróciło uwagę na niebezpieczną jazdę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według relacji świadków, po tym jak kierowca Toyoty użył klaksonu, kierujący Porsche zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, wysiadł z auta i podszedł do Toyoty. Następnie gwałtownie otworzył drzwi od strony pasażera i zaatakował siedzącą w środku kobietę.
Czytaj nas częściej w Google
Kobieta została uderzona i upadła na ziemię, a napastnik wdał się w szarpaninę z towarzyszącym jej mężczyzną, który próbował ją obronić. Na miejscu wywiązała się głośna awantura, którą próbował opanować inny uczestnik ruchu. Mężczyzna wysiadł z samochodu, jednak po chwili sam został zaatakowany.
Napastnik uciekł. Policja zabrała głos
Po chwili agresor wrócił do swojego samochodu i odjechał, mimo prób zatrzymania go przez świadków i poszkodowaną kobietę. Podczas odjazdu lekko potrącił jednego z mężczyzn, którzy brali udział w zajściu.
Asp. szt. Marta Haberska przekazała, że funkcjonariuszom nie udało się zatrzymać sprawcy na miejscu, ponieważ oddalił się przed ich przybyciem. Policjanci przeprowadzili rozmowy z naocznymi świadkami.
— Naruszenie nietykalności cielesnej, a o tego typu zdarzeniu jest tutaj mowa, jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego. Poszkodowana kobieta została pouczona o przysługujących jej w tej sytuacji prawach — powiedziała Haberska w rozmowie z Interią. Podkreśliła jednak, że w chwili rozmowy z policją, która odbyła się w piątek około godz. 10, nie wpłynęło jeszcze oficjalne zgłoszenie dotyczące tego zdarzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.