Prokuratura reaguje na doniesienia o Michale Kołodziejczaku
Kołodziejczak złożył w łódzkiej ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marian Zubrzycki/PAP
W poniedziałek rano - w związku z medialnymi doniesieniami dotyczącymi Michała Kołodziejczaka - warszawska prokuratura okręgowa poinformowała o "zarejestrowaniu z urzędu materiałów i wszczęciu czynności sprawdzających w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających".
W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano dziś z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających.
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) October 12, 2026
Żurek: nie ma świętych krów
Niedługo później wpis na X opublikował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. "Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną" - oświadczył.
"Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska. Nie ma świętych krów" - zaznaczył Żurek.
Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną. Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) October 12, 2026
Nie ma świętych… https://t.co/BUvLNpeR2q
Reakcja Kołodziejczaka na doniesienia. Złożył zawiadomienie
W piątek rano Kanał Zero podał, że dwie byłe współpracownice zarzucają posłowi KO i byłemu wiceministrowi rolnictwa Michałowi Kołodziejczakowi przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, "którą przedstawiał jako kokainę". Przekazano też, że polityk temu zaprzecza, twierdząc, że to pomówienia.
Jeszcze tego samego dnia szef klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował na X, że "Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka Klubu KO". "Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby" - oświadczył.
Kołodziejczak złożył w niedzielę w łódzkiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę. - Odpowiednie informacje i dokumenty zostały złożone w siedzibie ABW w Łodzi. Dla mnie ta sprawa jest priorytetowa. Żyjemy w państwie prawa, w państwie gdzie odpowiednie urzędy, instytucje o tym prawie mówią, a nie media czy ludzie, którzy chcieliby zrobić lincz na podstawie jakichś informacji, które gdzieś się ukazały - mówił.
Michał Kołodziejczak
Źródło zdjęcia: Marian Zubrzycki/PAP
Polityk nie chciał ujawnić szczegółów doniesienia, tłumacząc, że chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, że nigdy nie spodziewał się "takich pomówień".
- Ja sprawę bardzo przeżywam, bo mnie bardzo uderzyła, bardzo mnie dotknęła, mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam - zaznaczył.
Michał Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa do połowy 2025 roku. Wcześniej był założycielem i prezesem fundacji Agrounia organizującej protesty przeciw polityce rządu w kwestiach rolniczych. Od 2023 roku jest posłem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.