Daily MaverickSPOTLIGHT: Mpox vaccine stock ‘will be deployed as needed’ as cases climb to 26The Jerusalem PostEisenkot: Netanyahu lacks majority, opposition bloc will repeal laws that ‘threaten democracy'Inquirer EntertainmentKatrina Johnson nixes idea of Miss International ‘archetype’Bollywood HungamaKartik Aaryan to headline Vivek Agnihotri’s Operation Sindoor? Here’s what we know!CBS NewsTennessee murderer captured over a week after escaping prisonNU.nlMan krijgt vier jaar gevangenisstraf voor omkopen Amsterdamse boakickerLIVE! VfB nutzt offensive Möglichkeiten nicht - Galatasaray vor lautstarkem Publikum auf KursNOSVerkeersregelaar door automobilist mishandeld in HaarlemWirtualna PolskaKolejny alert RCB. "Podniesiono gotowość Systemu Obrony Powietrznej RP"Football ItaliaChampions League Liveblog: Manchester United vs. Roma, Feyenoord vs. InterESPN DeportesBarça debe cuidarse de estos cinco jugadores del Aston VillaNBC NewsGoogle to shut off search for schools that opt-out of AI
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Oskarżony o zabójstwo 16-letniej Mai stanął przed sądem. "To jest cyrk"

Translate
  • Bartosz G. stanął przed Sądem Okręgowym w Płocku w związku z oskarżeniem o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. w kwietniu 2025 roku.

  • Rozprawę odroczono do 2 grudnia po tym, jak obrończyni oskarżonego wniosła o wyłączenie dwojga sędziów z powodu rzekomego wadliwego wyboru składu orzekającego.

  • Podczas rozprawy Bartosz G. zachowywał się w sposób lekceważący, śmiał się z działań pełnomocników strony przeciwnej oraz nazwał przebieg posiedzenia cyrkiem.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Płocku stanął Bartosz G., którego oskarża się o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się 23 kwietnia 2025 r. Zwłoki 16-latki znaleziono kilka dni później w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny oskarżonego. Przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.

Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Rozprawę odroczono

18-letniemu Bartoszowi G. towarzyszyła adwokatka Agnieszka Prętczyńska. Na sali stawili się również rodzice ofiary oraz ich pełnomocnicy, w tym radca prawny Wojciech Kasprzyk. Ostatecznie nie doszło do odczytania aktu oskarżenia, a rozprawę odroczono do 2 grudnia.

Decyzja zapadła w następstwie wniosku mec. Prętczyńskiej, która domaga się wyłączenia ze składu orzekającego dwojga sędziów, w tym przewodniczącej, sędzi Justyny Wawrzyńczak.

Zdaniem adwokatki sędziowie zostali wybrani do składu orzekającego w sposób wadliwy, a wskazywane przez obronę nieprawidłowości pozostawały bez reakcji sądu. W ocenie prok. Edyty Kochanowskiej celem wniosku mec. Prętczyńskiej jest przedłużanie postępowania. Pełnomocnik ojca ofiary podzielił tę opinię.

- Po wypowiedziach pani mecenas mogę się spodziewać, że powie, że na tych nagraniach jestem ja jako sprawca - powiedział w reakcji na działania obrony ojciec Mai, cytowany przez "Fakt". Rozbawiony sytuacją był Bartosz G., który zaczął się śmiać.

- Proszę zaprotokołować, że oskarżony się śmieje - zareagował mec. Kasprzyk. Zdaniem 18-latka mec. Prętczyńska była "atakowana". - Ja ją całym serduszkiem pozdrawiam - powiedział mężczyzna.

Bartosz G. stanął przed sądem. Zwrócił się do oskarżycieli

Jak relacjonuje "Fakt", oskarżony początkowo okazywał zdenerwowanie, "wykonując nerwowe ruchy głową i rękoma", jednak nie trwało to dłużej niż kilka minut. Później zdążył kilka razy zabrać głos, zanim zapadła decyzja o odroczeniu rozprawy.

- To, co mówią mecenasi drugiej strony, to jest cyrk. Zaprzeczają mojej próbie samobójczej, choć jest na nią dokumentacja. Mówią, że nie byłem dobrym uczniem, tylko łobuzem. To jakim cudem pojechałem na Erasmusa? - dopytywał Bartosz G.

Na zakończenie wspomniał również o swojej rodzinie. - Nie wiem, czy jeszcze będę miał głos, ale chciałem powiedzieć, że bardzo kocham moich bliskich, zwłaszcza mamę i za wszystko dziękuję - powiedział oskarżony.

"Polityczny WF": Czy Nawrocki wpuści ludzi Brauna do Pałacu?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.