Zatrzymanie Piotra W. przed Trybunałem. Ruch obrońcy podejrzanego
Zatrzymanie mężczyzny, nagranie z policyjnej kamery
Źródło wideo: KSP/X
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Piotr W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji zabezpieczających zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym w piątek 16 października na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie.
"Zażalenie na zatrzymanie Pana Piotra właśnie zostało złożone. Będziemy informować o dalszych losach tej sprawy" - poinformował na portalu X w piątek tuż przed północą obrońca podejrzanego mecenas Bartosz Malewski.
Tydzień szybko zleciał. Zażalenie na zatrzymanie Pana Piotra właśnie zostało złożone. Będziemy informować o dalszych losach tej sprawy. @przadka_magda @MagdaMajkowska @OrdoIuris pic.twitter.com/wgnip735qx
— Bartosz Malewski (@BartoszMalewski) October 23, 2026
Zarzuty dla Piotra W.
Piotrowi W. postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz wywierania wpływu na odstąpienie od czynności urzędowych. Oba te czyny były popełnione w charakterze występku chuligańskiego.
Podejrzany uciekał przed policjantami w trakcie protestów przed TK, a do jego zatrzymania doszło w budynku, gdzie mieści się biuro Adama Borowskiego, jednego z inicjatorów protestów pod TK. Według policji Piotr W. miał zaatakować policjantkę, popychając ją. Funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala. Przy zatrzymanym mężczyźnie znaleziono nóż.
- Pan Piotr w rękawie kurtki rzeczywiście miał nóż. Nóż składany, nie wiem, czy to był nóż, czy scyzoryk, bo ja się na tym nie znam, ale to nie ma znaczenia. I nóż, i scyzoryk rzeczywiście jest narzędziem niebezpiecznym, którego nie można przy sobie posiadać, biorąc udział w zgromadzeniu - informowała druga obrończyni podejrzanego mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska. - Tylko Piotr W. nie brał udziału w zgromadzeniu - dodała w rozmowie z mediami.
Jak przekonywała, "branie udziału w zgromadzeniu, a obecność podczas zgromadzenia, to są dwie różne rzeczy". Ponadto, kontynuowała, według jej wiedzy, zatrzymanie "miało miejsce już poza terenem zgromadzenia". - Nóż został zabezpieczony po zatrzymaniu pana Piotra, na sam koniec, w wyniku jego przeszukania, już po tym, jak leżał na ziemi. Ten nóż w ogóle nie był uczestnikiem całej tej sytuacji - dodała.
Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż
Źródło zdjęcia: KSP
Mec. Prządka-Leszczyńska powiedziała też, że "Piotr W. pracował przy zgromadzeniu". - Zapewniał obsługę techniczną tego zgromadzenia, przygotowywał posiłki dla uczestników, podłączał kable, montował banery, robił czynności techniczne, więc to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego miał przy sobie nóż - dodała.
Sąd nie zgodził się na areszt
Prokuratura zawnioskowała o miesięczny areszt dla mężczyzny, uzasadniając to zabezpieczeniem badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego. Sąd odrzucił wniosek i zwolnił podejrzanego bez stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych.
Sprawą zatrzymania Piotra W. zajął się również Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak przekazało w poniedziałek biuro RPO "Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę dotyczącą interwencji funkcjonariuszy Policji wobec mężczyzny w okolicy Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, w dniu 16 października 2026 r."
- To jest tak zwany tryb z urzędu, co nie oznacza, że biuro już na tym etapie widzi naruszenia. Biuro pyta o tę sytuację dlatego, że doszło do starcia obywatela z policją, dlatego, że ta sprawa jest komentowana w przestrzeni publicznej - wyjaśniła w wywiadzie dla Radia TOK FM RPO Sylwia Gregorczyk-Abram.
Zaznaczyła, że biuro RPO zwróciło się z prośbą o przedstawienie wyjaśnień dotyczących podstaw przebiegu interwencji, użytych środków przymusu, podstaw zatrzymania i dostępu adwokata do zatrzymanego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.