Miał wysadzić Nord Stream. Poprosił o azyl w Chorwacji
Obywatel Ukrainy Wołodymyr Żurawlow, podejrzewany przez Niemcy o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream, złożył w Chorwacji wniosek o azyl polityczny. Na tym etapie nie zatrzymuje to jednak jeszcze procedury jego wydania.
Wołodymyr Żurawlow
Źródło zdjęć: © Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Wniosek o azyl Żurawlow uzasadnił obawą przed brakiem uczciwego procesu w Niemczech.
- Chorwacka prokuratura poparła ekstradycję na podstawie dwóch europejskich nakazów aresztowania.
- Podejrzany zaprzecza udziałowi w ataku i twierdzi, że w czasie eksplozji przebywał w Ukrainie.
"Wołodymyr Żurawlow złożył wniosek o azyl polityczny w Chorwacji, uzasadniając to tym, że w Niemczech nie może liczyć na uczciwy proces» - napisał portal Suspilne, powołując się na adwokata Żurawlowa Mykołę Katerynczuka.
Jednocześnie Katerynczuk zaznaczył, że wniosek o azyl nie wstrzymuje procedury ekstradycji.
Sąd Okręgowy w Puli zgodził się w czwartek na ekstradycję Żurawlowa do Niemiec. Obrona zapowiedziała apelację. Adwokat Mykoła Katerynczuk podkreślił, że sam wniosek azylowy nie wstrzymuje postępowania ekstradycyjnego.
Niemcy chcą wydanie Ukraińca
Niemcy skierowały do Chorwacji dwa wnioski o wydanie Ukraińca. Pierwszy europejski nakaz aresztowania wydano 5 czerwca 2024 r., a drugi 28 sierpnia 2026 r. Zarzuty obejmują m.in. sabotaż, celowe spowodowanie eksplozji i zniszczenie budynków. W drugim postępowaniu niemieckie organy ścigania zakwalifikowały czyn jako zbrodnię wojenną związaną z atakiem na obiekty cywilne i zakłóceniem działania infrastruktury komunalnej.
Obrona powoływała się na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 października 2025 r., który odmówił wydania Żurawlowa Niemcom i uchylił jego tymczasowe aresztowanie. Adwokaci wskazywali też na zasadę "non bis in idem", zakazującą ponownego ścigania lub karania za ten sam czyn po prawomocnym rozstrzygnięciu sprawy. Sąd w Puli uznał jednak, że polskie orzeczenie nie wiąże chorwackiego wymiaru sprawiedliwości.
Podejrzenia dotyczące eksplozji gazociągów Nord Stream
Według niemieckich śledczych Żurawlow należał do grupy czterech ukraińskich nurków, którzy we wrześniu 2022 r. mieli podłożyć materiały wybuchowe na gazociągach Nord Stream i Nord Stream 2. Do eksplozji trzech z czterech nitek doszło 26 września 2022 r. w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Żurawlow zaprzecza, by miał związek z atakiem. Twierdzi, że w tym czasie przebywał w Ukrainie.
Ukrainiec został ponownie zatrzymany w Chorwacji 19 sierpnia 2026 r. Do Puli przyjechał jako konsultant przy produkcji filmu fabularnego o sabotażu gazociągów. Wcześniej mieszkał w Polsce, gdzie został zatrzymany, a następnie zwolniony po decyzji warszawskiego sądu. W Niemczech grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.