Zmierzch tradycyjnego "tak". W statystykach króluje nowa wizja życia

Jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu ślub był dla wielu osób krokiem zupełnie oczywistym. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie o to, czy formalizacja związku jest w ogóle potrzebna. Statystyki pokazują, że odpowiedź na to pytanie coraz częściej brzmi "nie".
Edukacja, mieszkanie, kariera. Polacy odkładają ślub
Dane GUS pokazują wyraźny trend. Małżeństwo przestaje być oczywistym wyborem i etapem dorosłości. Coraz więcej par wybiera życie bez formalizacji związku. W ciągu ostatniej dekady szczególnie mocno zmniejszyła się liczba ślubów kościelnych, ale również małżeństw zawieranych przed urzędnikiem stanu cywilnego.
Jednocześnie zmienia się wiek osób, które decydują się na formalizację związku. Polacy coraz później stają na ślubnym kobiercu.
Najpierw chcą zdobyć wykształcenie, ustabilizować sytuację zawodową, kupić mieszkanie albo po prostu sprawdzić, czy wspólne życie rzeczywiście im odpowiada.
Dla jeszcze innych ślub jest tylko kolejnym, niepotrzebnym wydatkiem. Coraz częściej para przez lata mieszka razem, prowadzi wspólne gospodarstwo domowe i wychowuje dzieci, nie decydując się przy tym na ślub.
Ślub coraz częściej wyborem, a nie koniecznością
Badanie "Razem? Tak. Ślub? Niekoniecznie", przeprowadzone przez Wyższą Szkołę Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim i Fundację Bonum Humanum pokazuje, że 45 proc. Polaków w wieku od 18 do 30 lat w ogóle nie rozważa zawarcia związku małżeńskiego.
Jak zauważa psycholog i psychoterapeuta Monika Machnicka, spadek liczby małżeństw nie musi oznaczać, że Polacy mniej potrzebują bliskości czy trwałych relacji.
- Zmienia się raczej nasze rozumienie związku i zobowiązania. Dla wcześniejszych pokoleń ślub był często naturalnym etapem dorosłości i społecznym oczekiwaniem. Dziś coraz częściej jest wyborem, a nie koniecznością - tłumaczy.
Zmiana obyczajowa zachodzi na naszych oczach
To jedna z najważniejszych zmian obyczajowych ostatnich lat. Związek nieformalny coraz rzadziej jest postrzegany jako etap przejściowy, który prędzej czy później powinien zakończyć się ślubem. Dla części par jest świadomym wyborem modelu wspólnego życia.
- Sama formalizacja związku nie decyduje jednak o jego jakości. Można czuć się bezpiecznie i być głęboko zaangażowanym bez ślubu, a jednocześnie doświadczać samotności w małżeństwie. Z psychologicznego punktu widzenia większe znaczenie mają zaufanie, dostępność emocjonalna, poczucie bezpieczeństwa, umiejętność rozwiązywania konfliktów oraz wspólna wizja przyszłości - zauważa psycholog.
Bywa i tak, że niechęć do małżeństwa wiąże się z lękiem.
- Przed zobowiązaniem, doświadczeniem rozwodu rodziców, wcześniejszymi trudnymi relacjami czy obawą przed utratą niezależności. Nie oznacza to jednak, że każda osoba rezygnująca ze ślubu boi się zaangażowania - zaznacza ekspertka.
Ślub traci na znaczeniu?
Na spadającą liczbę ślubów wpływ ma wiele czynników. Zdarza się i tak, że ślub przestaje mieć znaczenie symboliczne.
Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy partnerzy nadają mu zupełnie inne znaczenie. Dla jednej osoby jest to nieistotna formalność, a dla drugiej ważne potwierdzenie miłości, bezpieczeństwa i zaangażowania.
- Dlatego ważniejsze od pytania ślub czy związek nieformalny jest to, czy obie strony podobnie rozumieją zaangażowanie i chcą budować tę samą przyszłość - zaznacza Monika Machnicka.
Psycholog dodaje, że współczesne związki mają pewien paradoks.
- Mamy większą wolność wyboru partnera, ale jednocześnie oczekujemy od relacji więcej niż wcześniejsze pokolenia. Partner ma być nie tylko osobą, z którą dzielimy życie, ale również najlepszym przyjacielem, źródłem bliskości, bezpieczeństwa, satysfakcji i wsparcia w rozwoju. To może powodować, że relacje dziś są bardziej świadomie wybierane, ale również częściej poddawane ocenie - podsumowuje.
"Polityczny WF": Konfederacja nie chce powtórzyć błędu. Koryguje taktykęINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.