Trump pręży muskuły przed Iranem. "Gdybyśmy chcieli, moglibyśmy"
Donald Trump w piątkowej rozmowie z dziennikarzami poruszył temat wojny z Iranem. Zasugerowano mu, że trwa impas, z czym amerykański przywódca się nie zgodził.
- Iran nie jest w stanie zrobić za dużo i moglibyśmy, gdybyśmy chcieli, po prostu wziąć całą ropę. Moglibyśmy wziąć cały kraj - powiedział.
Trump kipi pewnością siebie w sprawie Iranu
Prezydent USA stwierdził również, że cieśnina Ormuz jest "całkowicie jego" i ten stan się nie zmieni. Na poparcie swoich słów przytaczał dane mówiące, że przez cieśninę transportowana jest większa ilość ropy naftowej niż w zeszłym roku.
ZOBACZ: Przywódca Iranu chce otworzyć Ormuz. "Nie będzie żadnego problemu"
Mimo że przez cieśninę faktycznie przepływa obecnie więcej ropy, to jej cena pozostaje wysoka ze względu na bardzo wysokie koszty transportu i ubezpieczenia. To efekt dalszych ataków Iranu na statki przepływające przez ten szlak.
Trump zabrał też głos w sprawie ciężkiej sytuacji gospodarczej w Iranie i rekordowej inflacji. - Mają inflację i nie mają pieniędzy. Są w kryzysie. Czy chcemy ich wykończyć, czy dać im zwiędnąć? Bo otrzymujemy wszystko, czego chcemy - powiedział.
ZOBACZ: Trump postawił Iranowi warunek. Delegacja Teheranu przerwała rozmowy
Trump o "rozwaleniu" Iranu
W czwartek Trump mówił, że "rozwalił" Iran i "może posunąć się jeszcze trochę dalej". Z kolei dzień wcześniej "New York Times" podawał, że amerykańskie i izraelskie wojska przygotowują się do wznowienia kampanii uderzeń na Iran.
Krótkie i intensywne ataki mają nastąpić tuż po wyborach w USA, które odbędą się 3 listopada. Celem ma być irańska infrastruktura energetyczna, obiekty programu nuklearnego i arsenał rakiet i dronów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.