Zignorowali ostrzeżenia? Burmistrz wystawił alpinistom rachunek za ratunek

Burmistrz francuskiej miejscowości Saint-Gervais zdecydował o obciążeniu 32 alpinistów kosztami sprowadzenia ich śmigłowcem z masywu Mount Blanc. Grupa miała zignorować ostrzeżenia o niebezpieczeństwie na grani Gouter. Nie wszystkim jednak decyzja samorządowca się spodobała.
Zdjęcie ilustracyjne (autor zdjęcia: COLOMBO NICOLA) /Shutterstock
Każdy z uczestników musiał zapłacić 95 euro za transport śmigłowcem, co wywołało falę komentarzy. Decyzja o obciążeniu wspinaczy kosztami ratunku zapadła w szczególnych okolicznościach. Władze regionu już wcześniej ostrzegały przed wyjątkowo trudnymi warunkami na Mont Blanc. Susze i fale upałów sprawiły, że grań Gouter stała się bardzo niebezpieczna z powodu spadających skał. Z tego powodu 11 sierpnia o godzinie 14:00 zamknięto dwa schroniska na tej trasie. Mimo to, kolejnego dnia duża grupa alpinistów rozpoczęła wspinaczkę, nie będąc jeszcze świadoma oficjalnej decyzji władz.
O zagrożeniu dowiedzieli się dopiero po osiągnięciu wysokości 3 835 metrów, gdy służby powiadomił opiekun jednego ze schronisk. W tej sytuacji konieczna była ewakuacja. Burmistrz Jean-Marc Peillex zdecydował, że po alpinistów poleci prywatna firma, a nie państwowy helikopter ratunkowy. W ostrych słowach komentował też zachowanie grupy.
Celowo zignorowali komunikaty zalecające powstrzymanie się od wejścia lub uwzględnienie realnego zagrożenia spadającymi skałami, których zdjęcia były publikowane w mediach społecznościowych. Wspinaczka na Aiguille du Gouter odbyła się więc z pełną świadomością ryzyka i konieczności powrotu – stwierdził.
Dodał również, że finansowanie akcji ratunkowych przez państwo jest „prezentem dla firm ubezpieczeniowych” i czas z tym skończyć.
„Są tak dumni, że chwalą się na Instagramie”
Postawa burmistrza została skrytykowana przez przewodniczącego Francuskiej Federacji Klubów Alpejskich i Górskich. Charles Van der Elst zarzucił Peillexowi wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Według niego wspinacze nie popełnili żadnego wykroczenia, a cała sytuacja została niepotrzebnie nagłośniona.
Jean-Marc Peillex nie zamierza jednak zmieniać zdania. Na platformie X (dawniej Twitter) stanowczo bronił swojej decyzji, określając całą sytuację jako „bezsensowną, całkowicie oderwaną od górskich realiów”. Dodał również: „Najwyraźniej wspinacze, którzy zostali przetransportowani helikopterem, są tak dumni ze swojego wyczynu, że chwalą się nim na Instagramie. Postąpiłem słusznie, obciążając ich kosztami akcji”. Do wpisu dołączył film z Instagrama, który wrzucił jeden z ewakuowanych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.