Szpital w Miastku okradziony. Sprawcy uciekli skradzioną karetką
Złodzieje włamali się do zamkniętego szpitala w Miastku. Ukradli sprzęt medyczny, leki oraz karetkę. Trwa szacowanie strat i poszukiwanie sprawców. - Nieznani sprawcy ukradli sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans, którym odjechali - przekazała policja z Bytowa w rozmowie z RMF FM.
Źródło zdjęć: © Google Maps, Szpital Miastko
Najważniejsze informacje:
- W nocy z 23 na 24 września doszło do włamania do nieczynnego Szpitala Miejskiego w Miastku. Sprawcy uciekli skradzionym ambulansem.
- Policja zabezpieczyła ślady z udziałem technika kryminalistyki i intensywnie analizuje zapisy z kamer monitoringu.
- Placówka zakończyła działalność w sierpniu 2026 r. z powodu gigantycznego zadłużenia sięgającego 50 milionów złotych.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
O nocnym włamaniu do Szpitala Miejskiego w Miastku służby zostały powiadomione niezwłocznie. Złodzieje wtargnęli do nieczynnego budynku i wynieśli z niego cenne mienie. Informacje o przebiegu zdarzenia i łupach przekazał mediom oficer prasowy.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że nieznani sprawcy ukradli sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans, którym odjechali - zrelacjonował w rozmowie z RMF FM Dawid Łaszcz z komendy policji w Bytowie.
Funkcjonariusze prowadzą obecnie intensywne czynności operacyjne, aby namierzyć i schwytać złodziei. Kradzież karetki ułatwiła sprawcom szybką ucieczkę z miejsca przestępstwa z ciężkim sprzętem. Służby sprawdzają nagrania z okolicznych kamer, by prześledzić trasę przejazdu skradzionego ambulansu.
Śledztwo i zabezpieczanie śladów
Bezpośrednio po zgłoszeniu na teren szpitala skierowano odpowiednie służby. Policjanci zabezpieczyli obszar wokół placówki. - Na miejscu wykonano oględziny z udziałem technika kryminalistyki, zabezpieczono ślady i przesłuchano świadków. Trwa ustalanie dokładnych strat powstałych na skutek włamania - wyjaśnił Dawid Łaszcz.
Zabezpieczony materiał dowodowy oraz prowadzona analiza monitoringu mają stanowić klucz do szybkiego ujęcia winnych.
To nie pierwszy incydent na terenie zamkniętej placówki w tym miesiącu. We wrześniu do budynku wtargnęli twórcy internetowi nagrywający materiały w ramach tak zwanego urbexu (eksploracji opuszczonych miejsc). Ich nagrania z wnętrza szpitala trafiły do mediów społecznościowych. Zarząd placówki zgłosił wówczas sprawę na policję, informując o uszkodzeniu drzwi wejściowych.
Zamknięcie szpitala z powodu długów
Szpital Miejski w Miastku oficjalnie zaprzestał działalności leczniczej 1 sierpnia 2026 r. Wygasły wówczas umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, które obejmowały między innymi świadczenia szpitalne oraz fizjoterapię ambulatoryjną. Wcześniej, ze względu na braki kadrowe, systematycznie zawieszano działanie kolejnych oddziałów.
Główną przyczyną zamknięcia placówki były potężne problemy finansowe. Zadłużenie szpitala szacowano na około 50 milionów złotych. Burmistrz Jerzy Wójtowicz tłumaczył te problemy rosnącymi kosztami utrzymania personelu medycznego. Placówka musiała oferować lekarzom bardzo wysokie stawki, aby w ogóle móc zapewnić wymaganą obsadę dyżurów, co ostatecznie doprowadziło do utraty płynności finansowej.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.