Ujawniono kulisy walki o G20. Rosja torpeduje starania, ale nie wprost
Polska walczy o stałe członkostwo w G20. Jak ustaliła Interia, na drodze do tego celu stanęła Rosja, która wykorzystuje państwa z Afryki. - Działania przeciwko Polsce to tak naprawdę działania Rosji, która robi to nie swoimi rękami - ujawnia portalowi polski dyplomata zaangażowany w negocjacje.
Kuluarowe rozgrywki na szczycie ONZ. Dyplomata ujawnia cel Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images, KPRP
Najważniejsze informacje:
- W grudniu Polska weźmie udział w szczycie G20 w Miami jako gość, ale ostatecznym celem jest stałe członkostwo.
- Moskwa podburza państwa afrykańskie, aby zablokowały polskie aspiracje do wejścia do tego prestiżowego gremium.
- Kancelaria Prezydenta i rząd zapewniają, że w kwestii G20 działają wspólnie i na arenie międzynarodowej mówią jednym głosem.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
W grudniu 2026 r. polska delegacja uda się do Miami na szczyt G20 na specjalne zaproszenie amerykańskiej prezydencji i Donalda Trumpa. Polska chce dołączyć do grupy na stałe, argumentując to przekroczeniem biliona dolarów nominalnego PKB, statusem w NATO oraz brakiem reprezentacji Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak dowiedział się portal Interia w kuluarach szczytu ONZ w Nowym Jorku, plany te torpeduje Rosja. Decyzje w G20 zapadają na drodze konsensusu, a Moskwa wykorzystuje swoje wpływy na Globalnym Południu, by zablokować polską kandydaturę.
- Działania przeciwko Polsce to tak naprawdę działania Rosji, która robi to nie swoimi rękami. Podburza państwa afrykańskie opowieściami o białych, którzy zajmują w G20 miejsce należne Afryce - podkreślił w rozmowie z Interią anonimowy polski dyplomata.
Ofensywa dyplomatyczna w Afryce
Polska dyplomacja próbuje przełamać ten impas. We wtorek w Nowym Jorku prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Burundi Evariste'em Ndayishimiye, pełniącym funkcję przewodniczącego Unii Afrykańskiej, która od 2023 roku jest członkiem G20.
Sytuację komplikuje nieobecność Republiki Południowej Afryki na tegorocznym szczycie. Donald Trump nie zaprosił delegacji RPA z powodu konfliktu administracyjnego, co stwarza wyzwanie dla Warszawy, by nie być postrzeganą jako państwo wypychające Afrykę z formatu. Prezydent RP stawia jednak na historyczne argumenty.
- Walczymy o stałe członkostwo i myślę, że dynamika rozwoju Polski po 1989 roku stawia nas w sytuacji naturalnych partnerów. Przekonuje też brakiem kolonialnego doświadczenia naszej ojczyzny. Rzeczpospolita nie ma kolonialnego doświadczenia. Sama była kolonizowana, choćby przez Sowietów - oświadczył Karol Nawrocki.
Zgodność prezydenta i rządu w polityce zagranicznej
Pojawiające się w Kancelarii Prezydenta obawy o niewystarczające zaangażowanie rządu w walkę o G20 skomentował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, który również przebywa w Nowym Jorku. - W sprawie G20 rząd i prezydent mówią jednym głosem - zapewnił minister spraw zagranicznych.
Polityk dodał, że Polska prowadzi intensywny dialog z Wielką Brytanią i Koreą Południową, które obejmą prezydencję w kolejnych latach. Szef resortu odniósł się także bezpośrednio do afrykańskich wątpliwości wobec polskiego awansu.
- Cały kontynent powinien być reprezentowany. Niektóre instytucje międzynarodowe nie odzwierciedlają korelacji sił. G20 będzie lepsze z Polską jako członkiem - podsumował Radosław Sikorski.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.